Czeskiego I-ligowca „rekordzistki” zdołały jednak zaskoczyć w pierwszej kolejności. Mowa o sytuacji z 19. minuty, gdy odbiór Dominiki Dereń na połowie przeciwniczek umożliwił Julii Gutowskiej sfinalizowanie akcji. Pozytywnej oceny postawy podopiecznych Mateusza Żebrowskiego nie zmącił fakt, że w 35. minucie zawodniczki z Pragi doprowadziły do wyrównania.

Różnica w test-meczu zarysowała się dopiero po przerwie, a konkretniej – we fragmencie od 79. minuty, kiedy zwłaszcza defensywa Rekordu miała mocno eksperymentalny charakter. Piłkarki Slavii aż 3-krotnie trafiły wówczas do siatki, poprawiając przewagę zdobytą na 2:1 trafieniem z 64. minuty. Łącznie 3 gole dla Czeszek to następstwo stałych fragmentów – rzutów wolnego, rożnego i karnego, zaś 2 inne były pokłosiem pomyłek przy wyprowadzaniu futbolówki spod własnej „świątyni”.

– Pierwsza gra kontrolna i najważniejsze było tak naprawdę samo rozegranie wymagającego dla nas meczu. Mimo trudnych zimowych wyglądało to całkiem nieźle pod względem realizacji założeń i na szczęście obyło się bez urazów, co pozwoli nam dalej kontynuować przygotowania w optymalnym składzie – mówi szkoleniowiec piłkarek z Cygańskiego Lasu.