Pierwszy mecz półfinałowy między Rekordem a ekipą z Brzegu zakończył się wygraną bielszczan 5:3. Przewaga bielszczan w tamtym starciu była niepodważalna, ale ciężko byłoby stwierdzić, iż pojedynek miał jednostronny charakter, wszak ekipa Gredaru Fit-Morning zaprezentowała się wówczas z dobrej strony i nic zwiastowało pogromu w rewanżu. A jednak... 

 

 

Cóż można napisać po takim meczu. W początkowej fazie meczu "rekordziści" nie wykorzystali kilku dobrych okazji, lecz kiedy już "wpadło do sieci", to nastąpił efekt domina. W 8. minucie obronę gości złamał Mikołaj Zastawnik i gole zaczęły padać niczym z rogu obfitości. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 7:0, a najskuteczniejszym zawodnikiem w tej części meczu był Łukasz Biel, który skompletował hat-tricka w... 3 minuty. 

 

Po zmianie stron goście próbowali zredukować rozmiary porażki. Udało im się zdobyć 4 bramki, ale... stracili 7 kolejnych i w końcowym rozrachunku bielszczanie zwyciężyli 12:4 i awansowali do finału Halowego Pucharu Polski.