4 mecze i... koniec współpracy
Zmiana trenera w Ciścu - Marek Makarewicz kończy krótką przygodę z reprezentantem "okręgówki".
Jakby nie spojrzeć - rozstanie ze szkoleniowcem na wczesnym etapie sezonu może budzić różne emocje. Faktem jest, że Maksymilian w roli beniaminka nie radzi sobie najlepiej. Wygrał tylko raz u siebie z Wisłą Strumień 3:2, by pozostałe 3 mecze o punkty przegrać - z Victorią Hażlach u siebie 1:3 i z Borami w Pietrzykowicach 0:3, a w ostatni weekend aż 1:7 w Słotwinie z Sokołem. Przyznać jednak trzeba z drugiej strony, iż wszystkie drużyny wymienione to na ten moment rywale z górnej półki ligi okręgowej, a tam - z pełnym szacunkiem - ciężko klasyfikować ekipę z Ciśca...
- Zarząd podjął taką decyzję, że przestaje pełnić obowiązki trenera drużyny seniorów. Taki już los trenera - potwierdza nam Marek Makarewicz, który latem przygotowywał mistrza A-klasy z ubiegłego sezonu do rozgrywek. Poprowadził go tylko w sierpniu, co oznacza, że najbliższy mecz Maksymilian zaliczy najpewniej pod "nową miotłą".
Makarewicz, który w poprzednim sezonie odpowiadał za pozytywne rezultaty ekipy z Pietrzykowic, jest pierwszym "zluzowanym" trenerem w stawce Ligi Okręgowej Żywiecko-Skoczowskiej.