Awans w pewnym stylu
W środowy wieczór bielski Rekord zmierzył się w Katowicach, z miejscowym AZS-em UŚ. "Rekordziści zanotowali pewne zwycięstwo i awansowali do ćwierćfinału Pucharu Polski.
„Rekordziści” grali odpowiedzialnie w defensywie, unikając prostych błędów, a jednocześnie bezlitośnie wykorzystywali potknięcia katowiczan. Efekty przyszły bardzo szybko. W 5. minucie wynik otworzył Grzegorz Haraburda, a chwilę później prowadzenie podwyższył Paweł Budniak. W 10. minucie kibice obejrzeli kolejne trafienie gości. Miguel Kenji, debiutujący w barwach Rekordu, popisał się technicznym strzałem nad bramkarzem AZS UŚ.
Dwie minuty później odpowiedział... bramkarz Rekordu. Ziemowit Król próbował zaskoczyć Michała Kałużę uderzeniem z dystansu, lecz golkiper biało-zielonych pewnie wyłapał piłkę i natychmiast „skarcił” 19-letniego rywala celnym strzałem z własnego pola bramkowego, podwyższając na 4:0.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Rekord wciąż kontrolował wydarzenia na parkiecie, a kolejne dwa kardynalne błędy w ustawieniu i asekuracji gospodarzy bezlitośnie wykorzystał Edgar Varela, który w 22. i 23. minucie podwyższył prowadzenie swojej drużyny. Na trafienie byłego zawodnika Rekordu, Artura Popławskiego, goście odpowiedzieli błyskawicznie. Po rozegraniach z rzutów rożnych do siatki trafili Franco Spellanzon oraz ponownie Varela, kompletując hat-tricka. Przy wysokim prowadzeniu tempo spotkania wyraźnie spadło, jednak to biało-zieloni byli bliżej zdobycia kolejnych bramek niż gospodarze zmniejszenia strat. Ostatecznie Rekord pewnie zwyciężył 8:1 i zameldował się w najlepszej ósemce rozgrywek.