Bardziej żal niż niedosyt
Z jednym punktem wrócili z trudnego terenu Fortecy Świerklany zawodnicy rezerw Rekordu. Jak ten wynik został odebrany przez "rekordzistów"?
- Jestem bardzo zadowolony z gry mojej drużyny i na boisku uważam, że wygraliśmy. Niedosyt? Bardziej żal... Nieprawidłowo nieuznana nasza bramka, po golu strzelonym przez gospodarzy piłka nie przekroczyła linii bramkowej - szkoda - przyznaje w rozmowie z naszym portalem Szymon Niemczyk, szkoleniowiec rezerw Rekordu.
Pierwsza część była udana dla zespołu "rekordzistów". Bielszczanie zaprezentowali swoje atuty i byli w stanie z nich zrobić pożytek. Naoczny efekt tego stanu rzeczy obserwowaliśmy w 22. minucie. Wówczas to Maksymilian Sordyl obsłużył podaniem Jakuba Wnęczaka, a ten ładnym uderzeniem z 18. metra umieścił piłkę w siatce. Później Rekord II mógł prowadzić 2:0, lecz sędzia nie uznał gola Kamila Gumółki po podaniu Jakuba Motyki.
Po zmianie stron Forteca mocniej ruszyła do ataku, w celu odmiany losów spotkania. Rezerwy Rekordu dobrze sobie jednak radziły z atakami gospodarzy. W 74. minucie drużyna ze Świerklan zdołała jednak doprowadzić do wyrównania po kontrowersyjnym golu po rzucie rożnym. Więcej goli w tym meczu kibice nie zobaczyli.