W pierwszym półfinale Pucharu Ligi doszło do starcia dwóch najlepszych drużyn sezonu zasadniczego Ekstraklasy. Special Works nie pozostawił jednak złudzeń Prosperplastowi, zwyciężając aż 9:3. Lider rozgrywek od początku narzucił swoje warunki i potwierdził, że jest głównym kandydatem do zdobycia drugiego trofeum w tym sezonie. Zespół po raz kolejny zaimponował skutecznością, która przez cały rok była jego najmocniejszą bronią.

 

Znacznie więcej emocji przyniósł drugi półfinał. Murapol zmierzył się z Malko-Met/VSystem, który wcześniej wyeliminował mistrza I ligi, Uniwersytet Bielsko-Bialski. Także tym razem Malko-Met postawił wysoko poprzeczkę, jednak ostatecznie Murapol zwyciężył 6:4 i zameldował się w finale. Spotkanie długo pozostawało otwarte, lecz większa skuteczność w kluczowych momentach przesądziła o awansie zespołu z Ekstraklasy.

 

Równie ciekawie było w barażach o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Grupa Rekord i RE/MAX Home Pro stworzyły niezwykle wyrównane widowisko. Po regulaminowym czasie gry na tablicy wyników widniał remis 3:3, a o losach awansu do finału musiały zdecydować rzuty karne. W nich więcej zimnej krwi zachowali zawodnicy Rekordu, którzy zwyciężyli 3:2 i nadal pozostają w grze o promocję do Ekstraklasy. Drugim finalistą został Nemak. Drużyna awansowała bez gry po walkowerze przyznanym za nieobecność Hutchinsona i już od kilku dni mogła koncentrować się wyłącznie na przygotowaniach do decydującego meczu.

 

Przed nami zatem wielki finałowy wieczór Beskidzkiej Ligi Biznesu. O godzinie 18:30 Rekord zmierzy się z Nemakiem w meczu o awans do Ekstraklasy. Oba zespoły należały do czołówki I ligi, jednak to Rekord prezentował większą regularność na przestrzeni całego sezonu. Nemak pokazał jednak niejednokrotnie, że potrafi sprawiać niespodzianki i z pewnością nie odda awansu bez walki.

 

Godzinę później rozpocznie się finał Pucharu Ligi. Special Works stanie przed szansą potwierdzenia swojej dominacji w sezonie, ale Murapol już nieraz udowadniał, że w pojedynczym meczu potrafi postawić się każdemu rywalowi. Faworytem pozostaje Special Works, jednak finały często piszą własne scenariusze.