BLB zima: "Każda strata punktów mocno miesza w tabeli"
Wraz z Michałem Chrobakiem - kapitanem drużyny RE/MAX Home Pro, przyglądamy się rozgrywkom zimowej Beskidzkiej Ligi Biznesu po pierwszych 3. kolejkach.
SportoweBeskidy.pl: Po trzech kolejkach Wasza grupa jest bardzo wyrównana, a RE/MAX ma na koncie 6 punktów. Jak oceniasz dotychczasową postawę zespołu i swoje miejsce w tabeli?
Michał Chrobak: Po trzech kolejkach myślę, że jako zespół możemy być zadowoleni z naszej postawy. Dwa mecze rozegraliśmy z bardzo dobrymi drużynami. Jeden zakończyliśmy zwycięstwem, a drugi, z zespołem BRK, porażką.
SportoweBeskidy.pl: Różnice punktowe między miejscami 2-4 są minimalne. Co Twoim zdaniem będzie kluczowe, aby utrzymać się w czołówce i powalczyć o awans do dalszej fazy?
M.Ch.: Nie ma co ukrywać, nasza grupa jest bardzo wyrównana i każda strata punktów mocno miesza w tabeli. Dla nas kluczowy będzie mecz z Polbrassem, który może zadecydować o wyjściu z grupy. Patrząc na zeszły rok, po bardzo dobrym spotkaniu odpadliśmy po rzutach karnych właśnie z Polbrassem, więc nadchodzący mecz będzie okazją do rewanżu.
SportoweBeskidy.pl: Bilans bramkowy 14:11 pokazuje, że potraficie strzelać gole, ale też tracicie. Nad czym zespół musi jeszcze popracować przed kolejnymi meczami?
M.Ch.: To prawda, że strzelamy dużo bramek, ale też sporo tracimy, dlatego nad defensywą musimy jeszcze popracować. Z meczu na mecz wygląda to coraz lepiej i jestem dobrej myśli, że wyeliminujemy błędy w obronie naszej bramki.
SportoweBeskidy.pl: Który z dotychczasowych rywali w grupie zrobił na Tobie największe wrażenie i dlaczego?
M.Ch.: W przypadku zespołu BRK Steel wyraźnie widać doświadczenie w graniu w hali.
SportoweBeskidy.pl: Jak oceniasz poziom zimowej edycji Beskidzkiej Ligi Biznesu i atmosferę rywalizacji w hali w porównaniu do poprzednich edycji?
M.Ch.: Poziom rozgrywek w tym roku jest bardzo wysoki. Do każdego meczu trzeba podchodzić z pełnym zaangażowaniem, nie ma już łatwych spacerów (śmiech).
SportoweBeskidy.pl: O co będzie grał RE/MAX w tym sezonie?
M.Ch.: Zawsze o zwycięstwo. Na razie jednak poczekajmy na zakończenie pierwszej fazy ligi, nie chcę jeszcze kalkulować, na którym miejscu skończymy. Miejmy nadzieję, że jak najwyżej w tabeli.