Rekord rozpoczął spotkanie z dużą energią i już w 2. minucie otworzył wynik meczu. Po znakomitym dośrodkowaniu Dawida Mazurka z bocznego sektora boiska, testowany młody napastnik idealnie wyszedł w powietrze i precyzyjnym strzałem głową umieścił piłkę w siatce. "Rekordziści" poszli za ciosem i w 23. minucie podwyższyli prowadzenie. Tym razem na listę strzelców wpisał się sam Mazurek, który zdecydował się na uderzenie zza pola karnego. Strzał prawą nogą, po rykoszecie, kompletnie zmylił bramkarza gości.

 

Trzeba jednak podkreślić, iż goście często byli przy piłce, jednak długo brakowało im konkretów w ofensywie. Rekord natomiast był skuteczny. W 42. minucie po rzucie rożnym Tomasz Boczek zgrał futbolówkę w pole karne, a testowany zawodnik po raz drugi w tym meczu wygrał pojedynek główkowy, ustalając wynik pierwszej połowy na 3:0. Tuż przed przerwą dobrą okazję miał jeszcze Mateusz Klichowicz, jednak po dynamicznej akcji prawym skrzydłem Kacpra Kasprzaka zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału.

 

Po zmianie stron tempo spotkania nieco spadło. Trenerzy dokonali wielu zmian, a gra straciła na intensywności. Zespół z Goczałkowic nadal próbował i tym razem potrafił to udokumentować bramką. W 83. minucie goście zdobyli honorowego gola, ustalając wynik meczu na 3:1.

 

Na wyróżnienie w drużynie Rekordu zasłużył Mazurek, który zanotował asystę przy pierwszym golu, sam wpisał się na listę strzelców i był bardzo aktywny przez cały czas gry. Obiecująco zaprezentował się również testowany, młody napastnik, który zdobył dwie bramki głową.