Bodźcem dobrze przepracowana zima, a nie zmiana trenera
Po zakończonej rundzie jesiennej Bartłomiej Jasiński podał się do dyspozycji zarządu Gronia Bujaków. Klub jednak postanowił zaufać trenerowi i to on przygotuje zespół do piłkarskiej wiosny. " Ta runda była nieudana i chciałem, aby zarząd to ocenił - stąd taka decyzja. Jako trener wiem co robię dobrze, a co nie, ale wyników zabrakło" - mówi nam sam zainteresowany.
Nie ma co ukrywać. Ambicje Gronia były większe niż 12. miejsce na koniec jesieni w bielskiej A-klasie. Po ostatnim meczu nieudanej rundy jesiennej trener Bartłomiej Jasiński, biorąc odpowiedzialność za sportowy rezultat drużyny, podał się do dyspozycji zarządu, pozostawiając jemu decyzję dotyczącą dalszej współpracy. W komunikacie klubu czytamy: - Trener Bartłomiej Jasiński cieszy się pełnym zaufaniem Zarządu Klubu. Doceniamy jego zaangażowanie, pracę oraz podejście do prowadzenia drużyny. Wierzymy, że wspólnie będziemy w stanie odpowiednio przygotować zespół do rundy wiosennej i poprawić dotychczasowe wyniki.
Jakie odczucia ma sam zainteresowany? - To była moim zdaniem normalna decyzja. Przy takiej rundzie i takich wynikach zarząd musiał dokonać weryfikacji. Mój cel nie został osiągnięty, minimalny plan również nie został zrealizowany. Wiem, z czego to wynika i jakie czynniki miały na to wpływ. Ta runda była nieudana i chciałem, aby zarząd to ocenił - stąd taka decyzja. Jako trener wiem co robię dobrze, a co nie, ale wyników zabrakło. Reakcja zarządu była jednak szybka, ogłoszona natychmiast, i pracujemy dalej. Staramy się zapomnieć o tej rundzie i wzmocnić drużynę. Liczę też na powrót kontuzjowanych zawodników, bo kadrowo nie byliśmy w najlepszej sytuacji i chcieliśmy po prostu dotrwać do końca jesieni. Mamy nadzieję, że bodźcem do poprawy będzie dobrze przepracowana zima, a nie zmiana trenera.
Do 4.–5. kolejki mecze wyglądały naprawdę dobrze, dopóki kadrowo prezentowaliśmy się solidnie. Później jednak zaczęły się absencje. Według mnie plusów z tej rundy jest bardzo mało i niewiele możemy z niej wyciągnąć na wiosnę. Mam nadzieję, że w przyszłości będę mógł powiedzieć o nich więcej - ocenia Jasiński.
W Bujakowie już trwają pierwsze rozmowy dotyczące wzmocnienia kadry zespołu. - Pod koniec rundy udało się jeszcze dokoptować dwóch zawodników. Są też plany dotyczące wzmocnień i zobaczymy, co z tego wyjdzie. Jeśli uda się sfinalizować choć 50 procent nazwisk, o których rozmawiamy, to będzie dobrze - zdradza nasz rozmówca.