LKS w minionym sezonie niezmiennie należał do czołowych sił w V lidze gr. 2 i finalnie zajął 6. miejsce. Po zakończonych zmaganiach nadszedł czas pożegnać. Po 4,5 roku gry w barwach LKS-u Czaniec z klubem pożegnali się OleksandrAndrii Apanchuk. Bracia z Ukrainy od początku swojego pobytu w Czańcu należeli do najbardziej wyróżniających się zawodników. Oleksandr trzykrotnie sięgał po koronę króla strzelców - dwukrotnie w II lidze śląskiej oraz raz w IV lidze śląskiej grupy II. Jego młodszy brat Andrii również wielokrotnie udowadniał swoją wartość, zdobywając ważne bramki i notując kluczowe asysty.

 

- Liczby mówią same za siebie, ale nie oddają wszystkiego. Przez ponad cztery lata byliście nie tylko ważnymi piłkarzami, ale także częścią rodziny LKS-u Czaniec. Razem przeżywaliśmy zwycięstwa, trudniejsze momenty, walkę o każdy punkt i wiele spotkań, które na długo pozostaną w pamięci naszych kibiców - tymi słowami pożegnał braci klub z Czańca. 

 

Rodzi się zatem pytanie - co dalej? Działacze LKS-u nie zamierzają pozostać bierni podczas letniego okienka transferowego i w najbliższym czasie w Czańcu możemy się spodziewać kilku ciekawych transferów. Do drużyny dołączyć może doświadczony Marcin Czaicki z IV-ligowej Spójni Landek, który większość swojej kariery spędził na poziomie III ligi. Ponadto w gronie następców dla O. Apanchuka wymieniany jest Marcin Wróbel z MRKS-u Czechowice-Dziedzice.