"Nowa Startowa" została wypełniona po brzegi podczas pierwszego, ligowego meczu. Zawodnicy Rekordu odwdzięczyli się kibicom bardzo dobrą grą. Biało-zieloni pokonali Śląsk Wrocław 5:1. - Jeśli chodzi o ogólną ocenę, atmosferę w nowej hali i całe otoczenie, to myślę, że pierwsze przetarcie mieliśmy już podczas meczu otwarcia i spotkania pokazowego z reprezentacją Polski. Otoczka, jak zawsze na Rekordzie, była bardzo dobrze przygotowana. Dziś również publiczność dopisała, mam wrażenie, że hala była w komplecie. Oby tak dalej. My z kolei postaramy się zachęcać kibiców wynikami. Wróciliśmy na Startową, do naszego domu, a przed nami jeszcze druga połowa sezonu, ta najważniejsza - mówi nam Michał Kałuża, bramkarz Rekordu. 

 

"Rekordziści" na mecz ze Śląskiem wyszli w pełni zmotywowani i skoncentrowani. Od pierwszej minuty chcieli narzucić rywalowi własną filozofię gry. Czy zawodnicy Rekordu zatem nie odczuwali żadnej presji? - Nie nazwałbym tego presją. Raczej było to coś nowego. Nie mieliśmy zbyt wiele czasu na treningi w tej hali. Przed świętami był właściwie tylko tydzień, a po świętach zaledwie cztery lub pięć jednostek treningowych. Cały czas się adaptujemy, przyzwyczajamy do nowej nawierzchni i warunków panujących w hali.

 

Nie było więc dużego stresu, raczej taka niepewność, jak to wszystko się ułoży. Uważam jednak, że to był dobry, solidny mecz w naszym wykonaniu. Mam nadzieję, że ta hala stanie się naszym atutem - dodaje Kałuża, który - notabene - wykazał się asystą przy pierwszym trafieniu Michała Marka w "nowej Startowej". - Fajnie, w końcu gdzieś tam zostaniemy zapisani w annałach klubu. Ważne, że szybko udało się otworzyć mecz i po tym golu grało nam się zdecydowanie łatwiej.

 

Zawodnicy Rekordu liczą więc na to, że nowy obiekt stanie się twierdzą, którą ciężko będzie zdobyć. - Myślę, że już od meczu otwarcia, a nawet od spotkania z reprezentacją, zaczęliśmy pewną serię. Postaramy się, aby trwała do końca sezonu, a mamy nadzieję, że aż do fazy play-off i żeby nikt jej nie przerwał - kończy nasz rozmówca.