Ciekawych scenariuszy nie zabrakło
Za nami 21. kolejka w bielskiej A-klasie, która momentami trzymała w napięciu do samego końca. Czasami też decydowały gole z samego wstępu spotkania, co pokazuje jak wiele oblicz potrafią mieć te zmagania!
Jeden wystarczył
Mecz między Zaporą a Pionierem był jednym z ciekawiej zapowiadających się minionego weekendu. Obie ekipy są znane z kultury gry i to było widać na boisku w Wapienicy. O losach meczu zadecydowała jednak bramka z 7. minuty zdobyta przez Zaporę, a konkretniej Kamila Marszałka. Wapieniczanie dowieźli korzystny rezultat, mimo iż przez ponad 20. minut grali w osłabieniu. - Dopóki graliśmy w jedenastu, wszystko wyglądało dobrze. Wiedzieliśmy, czego spodziewać się po zespole Pioniera i gdzie możemy szukać swoich szans. Zdaliśmy ten egzamin. To był mecz, w którym obie drużyny chciały grać w piłkę, ale jednocześnie potrafiły odpowiednio zarządzać siłami, wiedząc kiedy oddać pole rywalowi, a kiedy odpuścić. Każdy znał swoje atuty, jednak spotkanie nie było szarpane. Było widać, że oba zespoły chciały rozstrzygnąć je w piłkarski sposób - mówi nam Rafał Bednarek, trener Zapory.
90+10...
Wspomnieliśmy o meczu, w którym zadecydowała bramka z początku meczu. Przejdźmy teraz do starcia, które trzymało w napięciu do końca. Iskra Rybarzowice rywalizowała w 21. kolejce z Orłem Kozy i natrafiła się na solidny opór rywala. Dość wspomnieć, że w regulaminowym czasie gry wynik wskazywał 1:1. Iskra w doliczonym czasie zdobyła jednak bramkę na wagę wygranej. Dariusz Sierota trafił w 10. minucie dodatkowego czasu. - Orzeł to bardzo niewygodny rywal. Z własnego doświadczenia wiemy, że potrafią mocno się przeciwstawić. Umieją grać nisko, a dodatkowym atutem jest ich własne boisko. Mimo wszystko nie spodziewaliśmy się, że Iskra wygra z Orłem tylko jedną bramką - dodaje Bednarek.
Przewaga lidera wzrosła
Iskra wykorzystała potknięcie Wilamowiczanki. Ta musiała uznać wyższość Żaru Międzybrodzie Bialskie w stosunku 1:3. Przełamania zaznała natomiast LKS Ligota, która pokonała Groń Bujaków 3:2, choć do przerwy to Groń prowadził. Trzy punkty zainkasowała także KS Bystra w starciu z Sołą Kobiernice. Remisem zakończyły się natomiast pojedynki w Czańcu oraz Hecznarowicach. - Żar ma dużą jakość w ofensywie i na swoim boisku potrafił wykorzystać swoje atuty. Najbardziej zaskoczyło mnie jednak zwycięstwo LKS-u nad Groniem, szczególnie biorąc pod uwagę ostatnie wyniki obu drużyn. Trochę martwi mnie Soła. Po naszym meczu nie zdobyła ani jednego punktu. Mocno rozpoczęła rundę, ale z kolei KS Bystra zaczęła dobrze funkcjonować, co działa na korzyść atrakcyjności ligi - przyznaje nasz rozmówca.
Wyniki 21. kolejki:
Zapora Wapienica - Pionier Pisarzowice 1:0 (1:0)
Gol: Marszałek
Orzeł Kozy - Iskra Rybarzowice 1:2 (1:1)
Gole: Dudzik - Caputa, Sierota
Groń Bujaków - LKS Ligota 2:3 (1:0)
Gole: Kudłaciak Duraj (sam.) - Laszczak, Czerpak, Wrzoł
Soła Kobiernice - KS Bystra 0:3 (0:0)
Gole: Ciosek, Machalica, Korotkov
Sokół Hecznarowice - Sokół Zabrzeg 1:1 (0:1)
Gole: Nycz - Żemła
Żar Międzybrodzie Bialskie - Wilamowiczanka Wilamowice 3:1 (2:0)
Gole: Waluś, Batista, Waluś - Szymański
LKS II Czaniec - Zamek Grodziec 3:3 (2:2)
Gole: Palus, Wiśniowski, Wiśniowski - Tobiasz, Maciejowski, Kieczka