Lider nie dał się zaskoczyć

Pojedynek Sokoła z Wilamowiczanką kreślił się jako jeden z ciekawszych na inaugurację rundy wiosennej w bielskiej A-klasie. Raz, kibice byli ciekawi dyspozycji lidera z Wilamowic po przerwie zimowej. Dwa, Sokół odpalił transferową bombę, tuż przed startem rozgrywek, pozyskując Krzysztofa Chrapka. Sam mecz jednak przebiegł pod kontrolą Wilamowiczanki, który miał konkretny plan i konsekwentnie go realizował. Z bardzo dobrej strony zaprezentował się Kacper Czylok, autor dubletu, a lider finalnie sięgnął po wygraną 4:0.

 

- Od pierwszej minuty chcieliśmy grać wysoko i pressingiem kontrolować przebieg spotkania. Nawet po zdobyciu bramki na 2:0 nie zwolniliśmy tempa i nadal dążyliśmy do kolejnych trafień. Jestem zadowolony z tego meczu, bo cały czas szukaliśmy następnych goli. Przed nami wciąż wiele spotkań - można powiedzieć, że to jeszcze „trzynaście finałów”. Zobaczymy, co wydarzy się w czerwcu, dlatego dalej walczymy - mówi Łukasz Janik, trener Wilamowiczanki. 

 

Zapora odmieniła losy meczu, Iskra dalej gromi 

O ile stawianie Iskry Rybarzowice w roli faworyta w starciu z Pionierem nie było czymś surrealistycznym, tak jednak mało kto spodziewał się aż takiej kanonady ze strony jednego z faworytów do mistrzostwa. Iskra była niezwykle skuteczna w meczu z Pionierem, co oddaje końcowy wynik - 6:1 na korzyść drużyny Daniela Kasprzyckiego. Ciekawy przebieg miał także pojedynek Zapory Wapienica z Żarem. Wyżej notowana ekipa z Międzybrodzia jako pierwsza wymierzyła "cios", ale później Wapieniczanie pokazali charakter odmieniając losy meczu. Kluczową postacią w szeregach Zapory był Kacper Rusin, który pojawił się na boisku w drugiej połowie i dwa razy wpisał się dla mnie na listę strzelców. 

 

- Szczerze mówiąc, nie jest to dla mnie zaskoczenie. W meczu Zapora - Żar stawiałem na Zaporę. Miałem okazję oglądać tę drużynę dwa razy i to naprawdę solidny zespół, szczególnie na własnym boisku. Moim zdaniem zakończą sezon w czołowej piątce. Pewnym zaskoczeniem może być natomiast tak wysokie zwycięstwo Iskry. Ten zespół potwierdził jednak, że jest jednym z głównych faworytów, biorąc pod uwagę przeprowadzone transfery. Był to mecz na szczycie, drużyny miały tyle samo punktów, a wygrana 6:1 na wyjeździe z bezpośrednim rywalem zasługuje na uznanie - ocenia Janik. 

 

Walka o utrzymanie też ciekawa 

Liczne transfery w Zamku Grodziec zaprocentowały wygraną na inaugurację. Zespół Damiana Szczęsnego wygrał z LKS-em Ligota, a sam trener wpisał się na listę strzelców. Z trzech punktów cieszyła się także Soła Kobiernice, która w ważnym meczu pokonała Groń Bujaków 3:1. Z kompletu punktów po 14. kolejce cieszyła się także ekipa z Bystrej (2:1 z Sokołem Zabrzeg) oraz z Czańca (7:0 z Orłem Kozy). - Transfery w Zamku i KS-ie okazały się trafione. Grodziec zawsze jest groźny, zwłaszcza na własnym terenie. LKS II Czaniec odniósł wysokie zwycięstwo, jednak warto zaznaczyć, że bramki zdobywali zawodnicy występujący na co dzień w V lidze i stanowiący realne wzmocnienie zespołu w tym meczu - dodaje szkoleniowiec. 

 

Wyniki 14. kolejki: 

 

Zamek Grodziec - LKS Ligota 2:0 (1:0)

Gole: Szczęsny, Kieczka 

 

Soła Kobiernice - Groń Bujaków 3:1 (3:1)

Gole: Brońka, Kowalczyk, Laszczak - Jaromin 

 

Sokół Hecznarowice - Wilamowiczanka Wilamowice 0:4 (0:2) 

Gole: Czylok, Czylok, Rosner, Marcinkiewicz 

 

Pionier Pisarzowice - Iskra Rybarzowice 1:6 (0:3)

Gole: Trela - Pilch, Sierota, Bieńko, Caputa, Śleziak, Sierota 

 

Sokół Zabrzeg - KS Bystra 1:2

Gole: Żemła - Chorosz, Korotkov

 

LKS II Czaniec - Orzeł Kozy 7:0 (3:0)

Gole: Handy, Wiśniowski, Bączek, Kojder, Wiśniowski, Wiśniowski, Ludwiczak 

 

Zapora Wapienica - Żar Międzybrodzie Bialskie 3:1 (1:1)

Gole: Pitry, Rusin, Rusin - O. Stwora