Do czołówki brakuje
Nie ma zaskoczenia w tym, że w kwalifikacjach do sobotniego konkursu Pucharu Świata w Sapporo najlepiej z Polaków wypadł Kacper Tomasiak.
Reprezentant LKS Klimczok Bystra już na treningach skakał z biało-czerwonych najrówniej i zdołał wywalczyć sobie lokaty w czołowej "10" obu serii. W kwalifikacjach Kacprowi Tomasiakowi tak dobrze nie poszło. Zajął 16. miejsce po skoku długości 123 metrów - krótszym od wcześniejszych, ale wypada mieć nadzieję, że to, co najlepsze lider polskiej kadry zostawił sobie na właściwą część rywalizacji na Okurayamie. Piątkowy dystans do podium to dokładnie 15 "oczek".
W niej zobaczymy również Aleksandra Zniszczoła. Powracający do Pucharu Świata zawodnik WSS Wisła w Wiśle dziś nie błyszczał, ale 117 m wystarczyło, by z 47. pozycji zdobyć konkursową przepustkę. Sięgnęli po nią również: Dawid Kubacki (116,5 m i 23. miejsce) oraz Maciej Kot (124 m i 27. miejsce). Przepadł za to Klemens Joniak, który może mówić o pechu, wszak 116,5 m wraz z kompletem pozostałych ocen sprawiło, że to Polak był pierwszy spośród skoczków niezakwalifikowanych.
A walka w czołówce? Jak Japonia to... dający znać o sobie Ryoyu Kobayashi (139 m). "Szpicę" serii eliminacyjnej uzupełnili: lider cyklu Słoweniec Domen Prevc (135,5 m) oraz Austriak Stephan Embacher (131,5 m).