Doświadczenie wzięło górę
Ambitna postawa trzeciej drużyny Rekordu nie wystarczyła na bardziej doświadczony zespół Spójni Landek-Jasienica w rozgrywkach pucharowych.
- Młodzież Rekordu dobrze się zaprezentowała w meczu z nami. Szczególnie w pierwszej połowie postawili nam wysoko poprzeczkę - zauważa Łukasz Biliński, trener Spójni.
Rekord III odważnie wszedł w spotkanie i w 13. minucie objął prowadzenie. Po zagraniu z boku boiska jeden z młodych zawodników bielskiej drużyny skutecznie wykończył akcję. Goście mieli jeszcze dwie próby, które mogły przynieść kolejne trafienia, ale w obu przypadkach Spójnia w porę zażegnała niebezpieczeństwo. Gospodarze przed przerwą nie potrafili natomiast poważniej zagrozić bramce Rekordu.
Po zmianie stron bardziej doświadczony zespół z Landeka-Jasienicy zaczął jednak przejmować inicjatywę. W 55. minucie otrzymał rzut karny po faulu na Giorgim Merebaszwilim, a Michał Płonka pewnie zamienił "11" na gola. 7. minut później Spójnia poszła za ciosem. Po długim zagraniu piłka trafiła do Merebaszwilego, który uderzeniem po długim rogu wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Wynik spotkania w 78. minucie ustalił Daniel Paszek, finalizując akcję strzałem prostym podbiciem. Ambicji młodzieży Rekordu nie można było odmówić w tym meczu, ale po przerwie i zmianach Spójnia wykorzystała swoje doświadczenie i przechyliła pucharową rywalizację na swoją stronę.