Dwa puchary w 2025 roku. "To osiągnięcie, które zostanie ze mną na lata"
Wtorkowy triumf Drzewiarza w Pucharze Polski na szczeblu Podokręgu Bielsko-Biała miał interesujący "smaczek". Bartłomiej Lorenc, zawodnik ekipy z Jasienicy, sięgnął po to trofeum... drugi raz w tym roku. W marcu święcił sukces z bialską Stalą, a teraz z Drzewiarzem.
BKS Stal w marcu br. wygrał Puchar Polski na szczeblu Podokręgu Bielsko-Biała pokonując w finale LKS Czaniec. Bialskiej Stali nie udało się obronić trofeum. We wtorek zwycięzcą w tych rozgrywkach został Drzewiarz, który wygrał z rezerwami Podbeskidzia 1:0. Co ciekawe, w obu tych meczach zagrał Bartłomiej Lorenc, który latem przeszedł z BKS-u do Drzewiarza i mógł dwukrotnie w 2025 roku święcić sukces w pucharze.
- Wcześniej nie miałem okazji wygrać pucharu, więc to naprawdę fajne osiągnięcie triumfować dwa razy w jednym roku. To zostanie ze mną na lata. Od początku w Drzewiarzu mieliśmy założenie, że chcemy zdobyć puchar, a że udało mi się to po raz drugi w tym roku - tym większa satysfakcja i dodatkowy smaczek. Trudniejsza jednak chyba była kampania z BKS-em. Wtedy graliśmy z zespołami z wyższych lig, więc mecze były wymagające, choć ta edycja, już z Drzewiarzem, również nie należała do łatwych. Rotuz Bronów mocno się postawił, a z Iskrą Rybarzowice awansowaliśmy dopiero po rzutach karnych. Trzeba było się napracować, aby sięgnąć po ten sukces - mówi nam sam zainteresowany.
Mecz Drzewiarza z rezerwami Podbeskidzia miał jednak wyrównany charakter, z czym zgadza się również nasz rozmówca. - Finał był wyrównany - żadna z drużyn nie miała wyraźnej przewagi. Na dobrą sprawę wszystko mogło zakończyć się serią jedenastek lub też Podbeskidzie mogło strzelić decydującego gola i sięgnąć po puchar. W pierwszej połowie to my przeważaliśmy, później oni. Piękna historia, że ostatecznie 18-letni Karol Podgórski zapewnił nam zwycięstwo i zdobycie trofeum - ocenia Lorenc.
W ligowych zmaganiach natomiast Drzewiarz plasuje się na 4. pozycji i w nadchodzący weekend zakończy rundę jesienną pojedynkiem z Błyskawicą Drogomyśl. - Mamy mocną i wyrównaną kadrę. Kontuzje i urazy sprawiły, że środek rundy był trudniejszy, ale teraz wszystko wraca do normy. Zmieniliśmy ustawienie i od kilku meczów wyglądamy naprawdę dobrze. Jesteśmy obecnie na 4. miejscu, ale stać nas na więcej. Chcemy zakończyć rundę w dobrym stylu - najlepiej zwycięstwem z Błyskawicą - kończy Bartłomiej Lorenc.