"Dwójki" sobie nierówne
Oczywistym celem piłkarzy rezerw Podbeskidzia na mecz w Jastrzębiu było zgarnięcie "maksa" z niżej notowanym rywalem.
Goście mieli dzisiejsze starcie pod kontrolą, choć też nie brakowało w nim momentów trudnych. – Mając przewagę 2 bramek chyba uwierzyliśmy za szybko, że mecz się już skończył i rywal krzywdy nam nie zrobi. Boisko generalnie sprzyjało grze opartej o proste środki i gospodarze chcieli to wykorzystać – mówi Tomasz Górkiewicz, szkoleniowiec bielskiej „dwójki”.
W 24. minucie na błędzie golkipera GKS-u II skorzystał Krzysztof Wiesner, pokonując go lobem po przejęciu zbyt krótkiego podania. Szybko przyjezdni dystans powiększyli, bowiem w 27. minucie Michał Bednarski nie zmarnował wrzutki Oskara Zawady. Jedyna komplikacja to błąd „w tyłach”, dzięki któremu w 40. minucie jastrzębianie nawiązali kontakt i stali się dla faworyta przeciwnikiem wymagającym. Końcówka była jednak w pełni pomyślna dla rezerw Podbeskidzia. W 76. minucie Łukasz Iciek dograł prostopadle do Unai Bujana, a ten podwyższył rezultat na 3:1. Dobicie miejscowych to minuta 90. i uderzenie Kacpra Piątka II, które dobił o czasie Piotr Szumiński. Młodzież z Jastrzębia argumentów nie miała wtedy żadnych, tym bardziej kończąc spotkanie w 9-osobowym składzie po dublecie kartek koloru czerwonego.
– Zasłużone zwycięstwo, a równie ważne jest to, że przebrnęliśmy przez ten mecz bez kontuzji – ocenia trener „dwójki” Podbeskidzia.