Bohaterem początkowego fragmentu pierwszej części był bez wątpienia Grzegorz Juraszek - bramkarz GLKS-u II. W 5. minucie zatrzymał on klarowną próbę Damiana Rodaka. Następnie Juraszek wykazał się kapitalną interwencją przy strzałach Daniela Ferugi i dobitce Konrada Dzidy. Ten drugi w 23. minucie nie wykorzystał sytuacji sam na sam. Nie było jednak też tak, że wilkowiczanie tylko stali i przyglądali się poczynaniom Rotuza. W 20. minucie świetną okazję miał Piotr Wrona - tym razem "na posterunku" był vis-a-vis Juraszka - Joachim Giźlar. 

 

W 30. minucie to jednak GLKS II objął prowadzenie. Uderzenie Wrony odbiło się od słupka. Do piłki jednak przytomnie dopadł Wiktor Borowicz i ulokował ją w siatce. 

 

Co zadziało się w szatni Rotuza w przerwie, wiedzą tylko bronowianie. Niemniej - podziałało. Rotuz ruszył do ataku i był - tym razem - skuteczny. W 70. minucie zespół z Bronowa wyrównał, gdy skuteczną "dobitką" wykazał się Dzida. 120 sekund później Rotuz już prowadził. Patryk Strzelczyk wycofał piłkę do Kacpra Wiznera, a ten skutecznym strzałem wpakował piłkę do siatki. Na finiszu spotkania również jednak działo się sporo. W 90. minucie na 3:1 trafił Wizner, który wykończył dogranie od Kamila Szarego. Ostatni akcent strzelecki należał jednak do gospodarzy. W doliczonym czasie pięknym trafieniem wykazał się Jakub Cybiński, lecz mimo przedniej urody, gol ten nie odmienił losów meczu.