– Mam takie odczucie, że już trochę w tej lidze okrzepliśmy i osiągnęliśmy pewną stabilizację – mówi Janusz Szymura, prezes Rekordu, wskazując w krótkim podsumowaniu minionego na świetną wiosnę biało-zielonych. – Była znacząco lepsza od rundy jesiennej. Przyjście do klubu trenera Piotra Tworka okazało się bez wątpienia trafionym ruchem (7 wygranych meczów pod jego wodzą – przyp. red.). Dzięki kilku ważnym zwycięstwom uniknęliśmy zawsze nerwowej walki w barażach – dodaje sternik bielskiego klubu.

„Rekordziści” w istocie nie musieli drżeć o to, czy w II lidze pozostaną. Finiszowali ostatecznie na 9. miejscu w tabeli. Zanotowali zwłaszcza wiosną kilka bardzo dobrych występów, by przywołać efektowny triumf 4:0 nad Zagłębiem Sosnowiec czy drugie w sezonie zwycięstwo derbowe nad Podbeskidziem. – Przez dziesiątki lat takich spotkań o derbowym statusie na szczeblu centralnym w Bielsku-Białej nie mieliśmy, więc fajne z takiej czysto kibicowskiej perspektywy jest to, że mogliśmy być ich świadkami. Odczuwamy dodatkową satysfakcję, że naprawdę mocnego na wiosnę sąsiada zza miedzy pokonaliśmy i najwyraźniej aż tak się mu to nie spodobało, że postanowił kolejnych derbów uniknąć i wyjątkowo zmotywowany awansował do I ligi – uśmiecha się prezes Szymura.

W Cygańskim Lesie na żadną rewolucję kadrową się nie zanosi, a planowane roszady mają drużynę wzmocnić. Przede wszystkim – co wcale takie pewne jeszcze nie tak dawno nie było – osiągnięto porozumienie z dotychczasowym szkoleniowcem, które obowiązywać będzie na sezon 2026/2027. – Chcielibyśmy lepszej jesieni w naszym wykonaniu, aby do rewanżowych spotkań przystępować z jeszcze większym spokojem i komfortem – zauważa nasz rozmówca.