Ciężkie derby

– Spodziewaliśmy się bardzo trudnej przeprawy, bo przyszło nam zagrać na koniec rundy z zawodnikami będącymi ciągle w mocnym treningowym rytmie. Nie zaskoczyło nas, że „dwójka” Śrubiarni postawiła opór – mówi Grzegorz Szymik, grający trener żywieckiej Koszarawy, która ostatecznie poradziła sobie w derbach. – Przez pryzmat całego meczu to zwycięstwo w mojej ocenie zasłużone i pozwalające nam udać się na zimową przerwę w pozytywnych nastrojach – dodaje nasz rozmówca.

Do wygranej Koszarawy tradycyjnie przyczynił się Kacper Piórecki. W 19. minucie otworzył wynik spotkania, wykorzystując prostopadłe podanie od Klaudiusza Bieguna. Zwycięską „domówkę” przypieczętował Wiktor Lach, którego mocne uderzenie z bliskiej odległości było ostatnim akcentem zamieszania powstałego po rzucie rożnym gospodarzy.

Pewny lider

Niespodzianka w rywalizacji Maksymiliana Cisiec z Grapą Trzebinia? Nie był to scenariusz realny. Dość wspomnieć, że już po 20. minutach faworyt prowadził 3:0. Prawdziwą „demolkę” gościom lider urządził między 73. a 79. minutą, kiedy piłka w siatce lądowała 3-krotnie. Na okazałe zwycięstwo mistrza jesieni w stosunku 7:0 złożył się m.in. dublet Macieja Figury.

– Maksymilian grał u siebie z drużyną ostatnio przegrywającą najczęściej wysoko. Nikt tu chyba nie oczekiwał, że wydarzy się coś sensacyjnego – przyznaje Szymik.

Wiosną będzie się działo

Prócz wspomnianych zwycięzców ostatnich jesiennych meczów (zaległe starcie Soły Żywiec z Orłem II Łękawica zostało ostatecznie przełożone na 22 marca 2026 r. – przyp. red.) w czołówce a-klasowej stawki plasują się Beskid Gilowice i przywołana „dwójka” IV-ligowca z Łękawicy. Różnice w tabeli? Minimalne, co gwarantuje duże emocje w walce o prymat.

– Zespół z Ciśca miał w pewnym momencie 9 punktów przewagi nad nami i robiło się nie za ciekawie. Ale też wiedzieliśmy, że gdzieś się potknie i tak było w meczach wyjazdowych – podkreśla trener Koszarawy. – Przypuszczałem przed sezonem, że właśnie te 4 zespoły będą bić się o awans, więc ostatecznie wielkich zaskoczeń nie ma. My trochę żałujemy, że przy meczach remisowanych, choćby z Sołą Rajcza i Świtem Cięcina, było coś więcej do ugrania. Co mecz właściwie wskazywano nas jako faworyta, co też raczej nie pomagało – mówi Grzegorz Szymik.

Wyniki zaległych meczów:

Koszarawa Żywiec – Stal-Śrubiarnia II Żywiec 2:0 (1:0)
Gole: Piórecki, Lach

Maksymilian Cisiec – Grapa Trzebinia 7:0 (3:0)
Gole: M. Figura (2), Duraj (sam.), Zhytnyi, Nikolenko, Kamenev, Stanko

TABELA/TERMINARZ