Festiwal strzelecki
Dobrą skuteczność pokazali dziś zawodnicy KS-u Bestwinka. Beniaminek Ligi Okręgowej Bielsko-Tyskiej wysoko pokonał dziś Strażaka Dębowiec.
- Podobała mi się gra zespołowa na boisku specyficznym, gdzie trzeba być „pod prądem”. To nie jest teren, na którym można sobie pozwolić na chwilę drzemki. Zespół był skoncentrowany i odpowiednio reagował na to, co działo się na murawie - podsumował po spotkaniu trener KS-u, Marcin Sztorc.
Od pierwszych minut widać było, że mecz będzie toczony w szybkim tempie. Boisko w Kaniowie wymuszało grę w kontakcie, walkę o każdą piłkę i stałą czujność. Gospodarze błyskawicznie przejęli inicjatywę. Już w 9. minucie wynik otworzył Jakub Przewoźnik, który 10. minut później dołożył drugie trafienie. W 26. minucie prowadzenie podwyższył Adrian Miroski. Strażak odpowiedział jednym golem, ale jeszcze przed przerwą Wojciech Lisewski trafił na 4:1, dając swojej drużynie komfortową zaliczkę.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. W 48. minucie efektownym uderzeniem z 18 metrów „zza kołnierz”, popisał się Patryk Fluder. Kolejne dwa trafienia dołożył Grzegorz Sztorc, który wpisał się na listę strzelców w 55. i 65. minucie. Wynik w samej końcówce ustalił Maciej Kosmaty, zamykając spotkanie golem na 8:1.