Forma rośnie
Zespół z Leśnej odniósł trzecie zwycięstwo z rzędu, wliczając w tę serię także wygraną w Poltent Pucharze Polski. Tym razem LKS pokonał na własnym boisku Orła Łękawic, a bohaterem spotkania został Kacper Jakubiec, autor hat-tricka.
- Mamy do dyspozycji pełną kadrę i to przekłada się na wyniki. Wynik według mnie odzwierciedla losy meczu, choć Orzeł miał dobry moment w tym meczu, na początku drugiej połowy. Na plus skuteczność w naszym zespole. Idzie to w dobrym kierunku, licząc puchar to nasze trzecie zwycięstwo z rzędu - podsumował Piotr Raczek, prezes LKS-u.
Gospodarze bardzo szybko objęli prowadzenie. Już w 4. minucie Kacper Jakubiec przeprowadził indywidualną akcję, którą zakończył celnym uderzeniem. Orzeł długo nie potrafił odpowiedzieć, ale jeszcze przed przerwą doprowadził do wyrównania. W 37. minucie po faulu Pawła Góry sędzia wskazał na 11. metr, a rzut karny wykorzystał Filip Żuchniewicz. Radość gości nie trwała jednak długo. Zaledwie 2. minuty później LKS ponownie wyszedł na prowadzenie. Jakub Jurowski dograł do Jakubca, a ten po raz drugi tego dnia wpisał się na listę strzelców.
Po zmianie stron przyjezdni ruszyli odważniej. Orzeł szukał swoich okazji przede wszystkim w kontratakach oraz przy stałych fragmentach gry. W jednej z sytuacji Żuchniewicz znalazł się pod bramką rywala, a goście domagali się odgwizdania rzutu karnego. Arbiter pozostał jednak niewzruszony. LKS przetrwał trudniejszy moment i w końcówce rozstrzygnął losy spotkania. W 77. minucie prostopadłą piłkę od Jurowskiego otrzymał Łukasz Łodziana i podwyższył prowadzenie.. Wynik w doliczonym czasie gry ustalił natomiast Jakubiec, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym i z okolic 12. metra skompletował hat-tricka.
- Mieliśmy plan na ten mecz, aby zagrać niżej i szukać swoich szans po kontratakach. Co boli, to podobna sytuacja jak z GKS-em Radziechowy-Wieprz. Po 2. minutach od zdobytej bramki tracimy gola. Niemniej z przebiegu meczu LKS był zespołem lepszym i wygrał zasłużenie - przyznał Dawid Świniański, trener Orła.