Gilowice na koniec
W rozpoczynającej się końcem miesiąca kolejnej edycji Pucharu Polski na Żywiecczyźnie zwycięzca wyłoniony zostanie najprawdopodobniej jeszcze w tym roku kalendarzowym.
– Chcielibyśmy, aby tak się stało, dlatego finałowy mecz zaplanowaliśmy ponownie na świąteczny dzień 11 Listopada. Jedynie jakaś pogodowa zapaść i śnieżne warunki w tym czasie mogą te plany pokrzyżować – mówi Dariusz Mrowiec, prezes Podokręgu Żywiec. – Poprzedni finał, który odbył się w Cięcinie zgromadził mnóstwo kibiców, a widowisko, jakie stworzyli wówczas piłkarze Orła Łękawica i Stali-Śrubiarnia było bardzo interesujące – dodaje sternik podokręgu.
Na miejsce decydującego spotkania w sezonie 2026/2027 wyznaczone zostały Gilowice. Tamtejszy Beskid obchodzi w tym roku okazały jubileusz 75-lecia klubu, a mecze rozgrywane na Grapa Park każdorazowo przykuwają uwagę sympatyków futbolu.
Jak wyjaśnia jednak prezes Mrowiec, odgórne wyznaczanie miejsca rozgrywania finału, które skądinąd z racji docierania do kolejnych lokalizacji na terenie powiatu żywieckiego było rozwiązaniem godnym pochwały, nie będzie miało zastosowania w następnym pucharowym rozdaniu. – Wchodzi w życie stosowna uchwała, która mówi o tym, że gospodarzem finałów będzie zespół niżej sklasyfikowany w tabeli w przypadku tego samego szczebla rozgrywkowego lub będący niżej w hierarchii ligowej – zauważa Mrowiec.