Pierwsze minuty spotkania przebiegły bez większych "fajerwerków", jednak samo tempo spotkania stało na wyrównanym poziomie. W początkowym fragmencie dwukrotnie defensywę GLKS-u "postraszył" Mateusz Tekieli. W odpowiedzi, w minucie 25., Dominik Kępys "kąśliwym" uderzeniem próbował zaskoczyć Krzysztofa Żerdkę - bezskutecznie. 

 

Pod koniec premierowej odsłony spotkania zarysowała się nieco przewaga "rekordzistów". Niecelnie, po długim rogu, uderzał Kamil Sadlik. W 40. minucie dobrą próbę głową odnotował Patryk Porębski. Tuż przed przerwą natomiast Jakub Wnęczak uderzył wprost w bramkarza GLKS-u i pierwsza część zakończyła bezbramkowym remisem.

 

Po zmianie nadszedł czas na "konkrety". Zanim to jednak nastąpiło, swoje okazje mieli Filip Sapiński (Rekord II) i zablokowany Rafał Hałat (GLKS). W 68. minucie blisko bramki był Maksymilian Sordyl. Piłka po jego strzale leciała prosto w okienko, jednak piękną paradą wykazał się Maciej Wielgus. Kilkadziesiąt sekund później rezerwy Rekordu objęły prowadzenie, a celną "główką" wykazał się Sapiński. GLKS mógł doprowadzić do wyrównania. Uderzenie Hałata obronił Żerdka. Decydujący "cios" w 87. minucie zadał Sordyl, ustalający wynik na 2:0. Zawodnik rezerw Rekordu wykazał się efektownym uderzeniem za "16".