Hity zaskoczyły
Nie nacieszyli się długo pozycją lidera skoczowskiej A-klasy piłkarze z Pruchnej. Jeden z kluczowych meczów sezonu w weekend przegrali, w następstwie czego na szczycie zameldował się Strażak Dębowiec. Inne ważne rozstrzygnięcie zapadło w Brennej.
Mała i duża niespodzianka
Starcie LKS-u '99 ze Strażakiem awizowano jako hit piłkarskiej wiosny. Ten o tyle nie zawiódł, że szala zwycięstwa przechyliła się dopiero w samej końcówce. Na trafienie Jakuba Wajdzika dla gości odpowiedział tuż przed przerwą Mariusz Borkowski. Ekipy z Dębowca podział punktów nie satysfakcjonował, wszak to rywal był przed spotkaniem wyżej w tabeli. Dążenia, by wyjechać z Pruchnej z wygraną przyniosły skutek za sprawą Bartosza Pomeranka, który w 88. minucie dał nowemu liderowi A-klasy arcyważny skalp.
– Zaskoczony jakoś bardzo takim rozstrzygnięciem nie jestem, ale o małej niespodziance można mówić. Zespół z Pruchnej jest u siebie mocny, natomiast mierzył się z przeciwnikiem zdeterminowanym, o czym sami się nie tak dawno przekonaliśmy – zauważa Krystian Szleszyński, szkoleniowiec Iskry Iskrzyczyn.
W Brennej z kolei gospodarze nic nie robiąc sobie z gola Błękitnych Pierściec do pauzy, po zmianie stron zaaplikowali mistrzowi jesieni 4 bramki i praktycznie z gry o tytuł tego konkurenta wykluczyli. – I tu już niespodzianka jest większego kalibru, tym bardziej zważywszy, że goście prowadzili do przerwy. Wiem, że w Brennej wcale nie deklarują chęci awansu, ale przynajmniej tytuł mistrzowski każdy chce jednak zdobyć – podkreśla nasz rozmówca.
Wyjazdowa „pomoc”
Ekipę z Iskrzyczyna ucieszyły rezultaty meczów w Kończycach Małych i Pogwizdowie. W pierwszym przypadku trapiony absencjami LKS uległ Zrywowi Bąków 0:2, w drugim – Olzę aż 7:3 rozgromił LKS Goleszów, a wydarzeniem było bez wątpienia 5 goli Marcina Kryski w niespełna 2 kwadranse premierowej odsłony weekendowej potyczki.
– To wyniki dla nas idealne, zarazem niespodziewane. Zbliżyliśmy się do drużyn, które wyprzedzają nas w tabeli. Fajnie, że takie rozstrzygnięcia się przydarzają, bo dzięki temu jest ciekawiej – mówi Szleszyński.
Swoim rytmem
By jednak poprawa sytuacji piłkarzy Iskry w tabeli była możliwa, wpierw sami musieli „podnieść” punkty z boiska. Dokonali tego w Pogórzu w rywalizacji z ambitną „dwójką”. – Nie był to żaden spacerek. Do przerwy prowadziliśmy skromnie i to po golu, który padł po wyraźnym błędzie przeciwnika. Daliśmy się uśpić i potrzebowaliśmy czasu, aby „odpalić” – opowiada nasz rozmówca.
Wątpliwości nie pozostawiła odsłona rewanżowa, a konkretnie fragment od 66. minuty, kiedy dublet Jakuba Gaszczyka pozwolił Iskrze na dobre „odjechać” gospodarzom i triumfować 5:1. – Robimy swoje, zostawiając za sobą zawahanie z początku rundy. W maju uzbieraliśmy już 10 punktów i grając tak dalej możemy się gdzieś koło tego podium „zakręcić”. Cieszymy się zwycięstwa i już skupiamy na kolejnych spotkaniach – dodaje Krystian Szleszyński.
Wyniki 22. kolejki:
LKS Kończyce Małe – Zryw Bąków 0:2 (0:0)
Gole: Labza, Mąka
Promyk Golasowice – Błyskawica Kończyce Wielkie 2:9 (0:5)
Gole: Filip, Stencel – Brychcy (3), Kraus (2), Węgrzyn (2), Jakubiec, Stoły
Olza Pogwizdów – LKS Goleszów 3:7 (2:5)
Gole: Zdunek (2), Buczy – Kryska (5), K. Felis, Michalski
Strażak Pielgrzymowice – Spójnia Zebrzydowice 5:3 (3:2)
Gole: Lebioda (2), Hojbach (2), Sobarnia – Wójcikowski (2), Sobczak
LKS '99 Pruchna – Strażak Dębowiec 1:2 (0:1)
Gole: Borkowski – Wajdzik, Pomeranek
LKS II Pogórze – Iskra Iskrzyczyn 1:5 (0:1)
Gole: Cielepak – Gaszczyk (2), T. Olszar, Szymala, Buszka
Beskid Brenna – Błękitni Pierściec 4:2 (0:1)
Gole: Puzoń (2), Kocoń, Gubała – Gawlas, Markieczko
TABELA/TERMINARZ