Hutyra: Zawodnicy schodzący nam z „jedynki” to żadna IV czy V liga
Wczorajszy solenizant, dziś w roli opisującego to, co czeka na kibiców w 20. kolejce skoczowskiej A-klasy. Jakich rozstrzygnięć spodziewa się trener rezerw LKS-u Pogórze Zdzisław Hutyra?
LKS Kończyce Małe – Promyk Golasowice / 9.05.2026 r. (sobota), g. 16:00
Życzylibyśmy sobie, aby ekipa z Kończyc Małych wygrała. Nic nie wskazuje na to, aby było inaczej. Po naszych ostatnich spotkaniach widać różnicę między tymi drużynami i powinni gospodarze pewnie sięgnąć po wygraną.
Olza Pogwizdów – Błyskawica Kończyce Wielkie / 9.05.2026 r. (sobota), g. 16:00
Wszyscy mówią o „czarnych koniach” i Olza Pogwizdów do nich się jak najbardziej zalicza. Wcale się nie zdziwię, jak w ostatniej kolejce ten zespół wyląduje bardzo wysoko w tabeli. To młoda drużyna, trochę podobna do naszej, choć z większym od doświadczeniem i przyznam, że w naszej „dwójce” wzorujemy się na tym, co pozytywnego dzieje się w Pogwizdowie. Gospodarze dadzą sobie radę, ale podeprę się opcją remisu, bo Błyskawica to waleczny zespół, który potrafi czasem coś z niczego zrobić, a ostatnio postraszył rozpędzonego lidera.
Strażak Dębowiec – Spójnia Zebrzydowice / 9.05.2026 r. (sobota), g. 16:00
Trzymam kciuki za Strażaka Dębowiec. Mają ode mnie taką „promocję”, bo nam potrzebne jest ich zwycięstwo nad Spójnią, abyśmy mieli nieco większą pewność utrzymania w lidze. Strażak też ma o co cały czas grać, a więc podium, które jest bardzo interesującą perspektywą.
LKS '99 Pruchna – Błękitni Pierściec / 10.05.2026 r. (niedziela), g. 15:00
Jeden z hitów całego sezonu i chyba śmiało można sobie tak powiedzieć. Na ten moment, gdyby nie inauguracyjna porażka z nami, to zespół z Pruchnej miałby same zwycięstwa na koncie. I jak twierdziłem po tamtym spotkaniu, piłkarsko to wiodący zespół w A-klasie. Z drugiej strony waleczność Błękitnych, która nie zna granic. Ciężki temat, bo autentycznie może się tu wszystko zdarzyć. Także to, że z wielkiej chmury będzie mały deszcz i zgodny podział punktów. Nie musi ten mecz o niczym też rozstrzygać w kontekście mistrzostwa. W każdym razie to w Pruchnej widać stabilizację, osiągniętą szybko po porażce z nami.
Strażak Pielgrzymowice – LKS Goleszów / 10.05.2026 r. (niedziela), g. 15:30
Jakoś ten zespół z Pielgrzymowic słabo na wiosnę sobie radzi, ale może się różnie skończyć jego najbliższy mecz. Nie stawiam w nim na nikogo. Tzw. dyspozycja dnia może zdecydować i nawet pojedyncze strzały przesądzić o ostatecznym wyniku, jak to w Pielgrzymowicach bywa na boisku przez wielu wskazywanym jako specyficzne.
Beskid Brenna – Iskra Iskrzyczyn / 10.05.2026 r. (niedziela), g. 16:00
Lider jedzie ostro i chce dalej zwyciężać. Niby udają w Brennej, że tak nie jest, a ciągle się nie oglądają za siebie i dopisują kolejne punkty. Sądzę, że i teraz piłkarze Beskidu wygrają. Muszą oczywiście zachować ostrożność, bo nie ma dużej dysproporcji między akurat tymi drużynami. Szczegóły mogą być decydujące, zachowanie uwagi w grze. A gdybym miał wskazać, to na Beskid, aczkolwiek po wyrównanym boju.
LKS II Pogórze – Zryw Bąków / 10.05.2026 r. (niedziela), g. 17:00
Prosta sprawa – chcemy wygrać z bezpośrednim rywalem, którego mamy w tabeli w zasięgu rąk i nóg. Zryw na wiosnę ma trudno – to na pewno. Po naszej stronie jest waleczność i młodość. Każdy praktycznie podpiera się w swoich ocenach tym schodzeniem naszych zawodników z „jedynki”, ale już jest to na obecnym etapie bardzo utrudnione, a wręcz zamknięte dla poszczególnych piłkarzy grających częściej w pierwszej drużynie. Ten limit mamy właściwie wyczerpany, poza pojedynczymi przypadkami. Co więcej, przypomnę, że nasza „jedynka” to żadna IV czy V liga, gdzie ta różnica jest znacząca. Gramy na średnim poziomie w lidze okręgowej i kto chce wygrać A-klasę z jakimiś aspiracjami wyżej, to zdecydowanie z taką drużyną, jak nasza powinien jednak wygrywać.