Niewykorzystane okazje... 

Zamek Grodziec na start zmierzył się z zespołem, który w poprzednim sezonie walczył o wejście do "okręgówki". Mowa tu o LKS-ie Ligota. Zamek, walczył ambitnie. W 12. minucie wyszedł na prowadzenie po trafieniu Adriana Szwarca. Później to LKS był skuteczniejszy i odrobił stratę z nawiązką. W 90. minucie wynik był jednak 2:2. W doliczonym czasie gry LKS trafił na wagę trzech punktów, a na listę strzelców wpisał się Krystian Wojnar. - Ta porażka boli do dziś. LKS Ligota to solidny zespół i w sobotę to potwierdził, ale mając trzy stuprocentowe sytuacje do przerwy i ich nie wykorzystując, sami utrudniliśmy sobie sprawę. Prowadziliśmy 1:0, potem mieliśmy kolejne okazje, ale rywal wyrównał na 1:1 i chwilę później wyszedł na 2:1. Odpowiedzieliśmy golem na 2:2 w drugiej połowie, a mimo to w doliczonym czasie gry straciliśmy bramkę na 2:3. Mieliśmy więcej sytuacji i nie tylko nie remisujemy, ale jeszcze przegrywamy.

 

Szkoda, ale taka jest piłka. Pozytywem jest to, że potrafimy konstruować akcje i kreować szanse. Patrząc na przebieg meczu – jestem zadowolony - ocenia Radosław Maciejewski, szkoleniowiec Zamka Grodziec. 

 

Solidni beniaminkowie

Na inaugurację z bardzo dobrej strony pokazali się beniaminkowie. Iskra Rybarzowice wysoko pokonała Pionier Pisarzowice 5:0. Groń Bujaków z kolei przed własną publicznością zwyciężył ze spadkowiczem z "okręgówki", Sołą Kobiernice, 3:0. - Byłem też na meczu Iskry i oglądałem uważnie to spotkanie. Trener Zoń to mój dobry kolega. Boisko w Rybarzowicach ma swoją specyfikę. Iskra gra prostymi środkami – długie piłki na silnych napastników – i to przyniosło im zwycięstwo. Pionier miał sytuację na 2:1, tzw. „setkę”, ale jej nie wykorzystał, a chwilę później stracił gola na 3:0. To podcięła "skrzydła" pisarzowiczanom. Wynik Gronia mnie z kolei zaskoczył. Beniaminek pewnie pokonał spadkowicza z „okręgówki” – to duża niespodzianka - ocenia Maciejewski. 

 

Zaskoczeń było więcej

W 1. kolejce Zapora Wapienica musiała uznać wyższość Żaru w stosunku 1:3. Orzeł Kozy zremisował z LKS-em II Czaniec 2:2 i nie był to jedyny podział punktów na inaugurację. Zgodność na boisku był także w przypadku konfrontacji KS Bystra - Sokół Zabrzeg (1:1). Dużo emocji dostarczyły również derby między Wilamowiczanką a Sokołem Hecznarowice. Spadkowicz z "okręgówki" uległ gospodarzom 1:2. 

 

- W Wilamowicach zaskoczenia nie było, bo Wilamowiczanka już w poprzednim sezonie była solidnym zespołem. KS Bystra to drużyna nieprzewidywalna, ale spadkowiczów zawsze trudno ocenić, bo losy w tych klubach różnie się układają – często zawodnicy odchodzą i dopiero po kilku kolejkach widać realną siłę drużyny. LKS II Czaniec zremisował z Orłem, co można uznać za delikatną niespodziankę. Zaskoczył mnie też wynik w Międzybrodziu. Zapora jeszcze niedawno grała w barażach, a tym razem przegrała z Żarem 1:3. Specyfika tamtejszego boiska na pewno miała znaczenie, ale mimo wszystko – kolejna niespodzianka - stwierdza szkoleniowiec Zamka. 

 

Wyniki 1. kolejki: 

 

Iskra Rybarzowice - Pionier Pisarzowice 5:0 (2:0)

Gole: Caputa, Caputa, Caputa, Śleziak, Pilch

 

Groń Bujaków - Soła Kobiernice 3:0 (2:0)

Gole: Luzak, P. Kuźnik, Jaromin

 

Wilamowiczanka Wilamowice - Sokół Hecznarowice 2:1 (2:0)

Gole: Buczek, Foks - Markiel (gol samobójczy)

 

Orzeł Kozy - LKS Czaniec 2:2 (0:1)

Gole: Janosz, Janosz - Kojder, Wiśniowski 

 

LKS Ligota - Zamek Grodziec 3:2 (2:1) 

Gole: Pierlak, Wojnar, Wojnar - Szwarc, Kieczka

 

KS Bystra - Sokół Zabrzeg 1:1 (1:1)

Gole: Pachny - Distel 

 

Żar Międzybrodzie Bialskie - Zapora Wapienica 3:1 (1:0)

Gole: Olszowski, De Souza, Waluś - Gonciarski 

 

TABELA / TERMINARZ