Jaka inauguracja, taki sezon?
Rozgrywki futsalowej Ekstraklasy sezonu 2025/2026 wystartowały dla zawodników Rekordu Bielsko-Biała we Wrocławiu. Już pierwsze wnioski po inauguracji zdają się nasuwać.
Wiele wskazuje na to, że w elicie nie będzie meczów z gatunku łatwiejszych. "Rekordziści" przekonali się o tym w delegacji do beniaminka, który stawił im solidny opór. Co jasne, na tym etapie nie wszystko musi jeszcze w grze funkcjonować optymalnie - tym bardziej po dość znaczących zmianach w bielskiej szatni. Jeśli natomiast każdy mecz zespół z Cygańskiego Lasu ma po walce rozstrzygać na swoją korzyść - nic przeciwko tejże opcji nie mamy!
Biało-zieloni nie mieli dziś przede wszystkim dobrze nastawionych celowników, bo samo tworzenie szans w bliskości "świątyni" Śląska wychodziło im całkiem nieźle. By nie być gołosłownym, już 2. minucie refleks golkipera wrocławian sprawdził Paweł Budniak. Za moment w poprzeczkę huknął Kadu, a przyjezdni zdawali się mieć oczywisty plan - możliwie szybko "napocząć" rywala i osłabić jego ekstraklasowy entuzjazm. Zanim minął kwadrans pojawiły się kolejne sytuacje faworyta. Srdjan Ivanković był tu szczególnie "płodnym" zawodnikiem - raz przegrał pojedynek z Kamilem Izbiańskim, raz gospodarzy uratował słupek. Bośniacki nabytek Rekordu w końcu odegrał ważną rolę, gdy w 19. minucie podał do Mikołaja Zastawnika, a ten "odczarował" bramkę beniaminka. Przerwa z zaliczką? Nic bardziej mylnego. W 20. minucie Jonatan De Agostini spożytkował kornera swojej drużyny.
Od 22. minuty ponownie futsaliści Rekordu znajdywali się w lepszym położeniu. Z pomocą bramkarza Śląska o debiutanckie trafienie postarał się Brazylijczyk Kadu. Dalsza część potyczki nie przyniosła rozwiązania worka z bramkami. Gościom wciąż doskwierał brak skuteczności, m.in. ponownie w aluminium wcelował Zastawnik. Ale i Michał Kałuża nie miał pełnego komfortu, wszak konkurent wierzył, że niespodzianka jest w niedzielny wieczór realna. Rozstrzygnięcie po myśli bielszczan nadeszło w 36. minucie za sprawą Miłosza Krzempka, w czym spora zasługa walczącego bezpardonowo z wrocławianami Zastawnika.