Jeden z bardziej wyrównanych
Pucharowe rozstrzygnięcia na Śląsku Cieszyńskim były jednostronne albo... bardzo jednostronne. Od tej reguły wyłamała się konfrontacja dwóch ekip z "okręgówki", Piasta Cieszyn i Victorii Hażlach.
- Mieliśmy mecz pod kontrolą. Okres wakacyjny, dużo chłopaków miało ten weekend zarezerwowany, było nas mało, ale daliśmy radę. Cieszy przede wszystkim awans - podsumował Tomasz Wuwer, trener Victorii.
Pierwsza połowa nie przyniosła bramek, choć to przyjezdni częściej dochodzili do sytuacji. Kilka prób oddanych przez zawodników Victorii było jednak z dystansu i nie sprawiło większych problemów Konradowi Donocikowi. Najaktywniejszym graczem w szeregach gości był Antoni Czapla, który starał się napędzać ofensywne poczynania swojej drużyny. Piast nie ograniczał się wyłącznie do defensywy. Gospodarze zaprezentowali się z dobrej strony i pokazali, że w ostatnim czasie wykonują progres. Warto również podkreślić atmosferę na trybunach, gdzie pojawiła się bardzo dobra jak na pucharowe spotkanie liczba kibiców.
Losy rywalizacji rozstrzygnęły się dopiero w drugiej połowie. W 70. minucie Victoria wyszła na prowadzenie. Po dośrodkowaniu Szymona Palucha skutecznym wykończeniem popisał się Czapla. Piast próbował odpowiedzieć, ale nie zdołał doprowadzić do wyrównania. W ostatniej akcji meczu wynik ustalił Szymon Ignacek. Szymon Gabzdyl przeprowadził rajd lewą stroną boiska, a jego podanie zostało zamienione na drugiego gola dla Victorii. Tym samym ekipa z Hażlacha dopisała kolejne pucharowe zwycięstwo, choć Piast pozostawił po sobie dobre wrażenie.