Pojedynki Rekordu Bielsko-Biała z Ruchem Chorzów przez lata elektryzowały futsalową Ekstraklasę. To właśnie te dwa zespoły, jeszcze w czasach legendarnego Clearexu, nadawały ton ligowej rywalizacji i regularnie walczyły o najwyższe cele. Dziś rzeczywistość obu klubów jest zupełnie inna. Rekord pozostaje jednym z filarów krajowej czołówki, natomiast Ruch jest coraz bliżej pożegnania z Ekstraklasą, choć w pierwszej rundzie potrafił sprawić niespodziankę, remisując 1:1.

 

Starcie w Bielsku-Białej miało jednak wyraźnego faworyta i parkiet szybko to potwierdził. Siedmiokrotni mistrzowie Polski zwyciężyli aż 9:3, kontrolując przebieg wydarzeń niemal od pierwszych minut. Już w 6. minucie wynik otworzył Miłosz Krzempek, a chwilę później bramki Pawła BudniakaMikołaja Zastawnika ustawiły spotkanie. Ruch próbował jeszcze wrócić do gry, zmniejszając straty do jednego gola, lecz końcówka pierwszej połowy oraz cała druga część należały do biało-zielonych.

 

Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem kibice byli świadkami ważnego wydarzenia organizacyjnego. Rekord oficjalnie zaprezentował nowego zawodnika, który ma wzmocnić zespół w decydującej fazie sezonu. Do bielskiego klubu dołączył Miguel Kenji Silvério Biz Deguchi, w skrócie Miguel Kenji. Urodzony 12 sierpnia 2000 roku w Londrinie, w brazylijskim stanie Parana, lewonożny futsalista legitymuje się również włoskim paszportem.

 

Nowy gracz Rekordu mimo młodego wieku ma już bardzo bogate CV. W styczniu 2019 roku trafił do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, gdzie podczas kilkuletniego pobytu sięgnął po pięć tytułów mistrzowskich, reprezentując Dibba Al Hisn, Al Dhafra Club oraz Sharjah Club. W tamtejszych rozgrywkach zdobył ponad 100 bramek i sięgał po liczne nagrody indywidualne. Następnie przeniósł się do Europy, grając w hiszpańskiej Cordobie Ptm de la Humanidad oraz we włoskim Sandro Abate Avellino. Pierwszą część obecnego sezonu spędził w Feldi Eboli, aktualnie trzecim zespole Serie A, z którym rozstał się pod koniec stycznia.

 

Na debiut Miguela Kenjiego w biało-zielonych barwach trzeba będzie jeszcze chwilę poczekać. Po raz pierwszy kibice Rekordu zobaczą go w środowym, wyjazdowym meczu 1/8 finału Pucharu Polski z AZS UŚ Katowice.