„Jedynka” i „dwójka” do pogodzenia?
Sezon, który przed nami będzie historycznym dla klubu z Pogórza z racji występów drużyn seniorów w lidze okręgowej i dodatkowo na pułapie a-klasowym.
– Szczęście się do nas uśmiechnęło, bo pojawiła się furtka na awans rezerw do A-klasy. Zamierzamy z tego fajnego momentu dobrze skorzystać i wprowadzać młodych zawodników do gry na tym poziomie, aby nie przegapić momentu starzejącej się „11” w naszej pierwszej drużynie – konstatuje Łukasz Hanzel, szkoleniowiec LKS-u Pogórze, który trenerską pieczę nad zespołami sprawował będzie wspólnie ze Zdzisławem Hutyrą.
W klubie nikt nie ukrywa, że nowy sezon ze względów już przywołanych, będzie stanowić wyzwanie. – Na szczeblu „okręgówki” nie jesteśmy nie wiadomo, jak długo, więc już samo to wymaga od nas poważnego podejścia do tematu. Teraz dochodzą rezerwy i liczymy, że nie będzie to ledwie roczna przygoda. Co natomiast daje powody do optymizmu, to fakt, że mamy sporo zawodników chętnych do gry w klubie i to takich, którzy się z nim utożsamiają. Potrzebujemy obowiązkowo szerokiej kadry. Ci piłkarze, którzy zagrają w „jedynce” mniej na pewno też będą schodzić i pomagać. Pozwoli to zachować rytm meczowy na dobrym poziomie dla wszystkich – dodaje Hanzel.
A skoro o personaliach mowa, to nowym nabytkiem w Pogórzu tego lata jest m.in. Dawid Waliczek, który już dał znać w sparingach o swoich strzeleckich możliwościach. Zabraknie z kolei wracającego do Kuźni Ustroń Łukasza Tarasza, łączonego z Beskidem Skoczów Łukasza Macury oraz bramkarza Mateusza Filipiaka.