"Jestem zbudowany postawą całej drużyny"
Na koniec rundy jesiennej optymalną dyspozycją wykazuje się BKS Stal, który regularnie punktuje i jest chwalony za dobrą grę.
Ostatnie trzy mecze należy uznać za udane dla BKS-u, szczególnie biorąc pod uwagę początek rundy jesiennej. Bialska Stal zremisowała z Fortecą Świerklany, pokonała LKS Czaniec, natomiast w miniony weekend podzieliła się punktami z Błyskawicą Drogomyśl. - Jeśli chodzi o drużynę, jestem bardzo zbudowany postawą całego zespołu. W trudnym momencie chłopcy pokazali, że potrafią wejść na jeszcze wyższy poziom. - mówi Paweł Kozioł, trener bialskiej Stali, który wynik w Drogomyślu odebrał z pewnym niedosytem.
- Od 70. minuty wyraźnie zdominowaliśmy rywala - zarówno pod względem sytuacji, jak i jakości gry. Kilkukrotnie mieliśmy okazję, by zamknąć ten mecz. Nie ukrywam jednak, że gdy przyjechałem i zobaczyłem stan boiska, remis brałbym w ciemno. Po spotkaniu jednak pozostał żal, bo trzy punkty, mówiąc wprost, powinny pojechać do Bielska-Białej.
Ważnym momentem dla BKS-u była wygrana w Istebnej, gdzie drużyna z Białej zainkasowała pierwsze trzy punkty. - Zwycięstwo w Istebnej było dla nas bardzo ważne pod względem mentalnym. Na ostatnie dobre wyniki wpływ ma także lepsza frekwencja na treningach i powroty kontuzjowanych zawodników. Czuć było rywalizację i zaangażowanie, a to właśnie jest klucz do dobrej gry - ocenia Kozioł.
- Warunki do gry były bardzo trudne, boisko zdecydowanie nie sprzyjało obu drużynom. Widać jednak progres i większą pewność w naszych poczynaniach. Po wygranej z Góralem zeszło z nas trochę „ciśnienia” i to przełożyło się na lepszą grę. Cztery punkty zdobyte w meczach z zespołami z czołówki to wynik godny pochwały dla całej drużyny.
Pierwsza połowa przebiegała z lekkim wskazaniem na Błyskawicę, która dobrze wykorzystywała atuty własnego boiska. Nasza defensywa spisywała się jednak bardzo solidnie i skutecznie neutralizowała zagrożenie. Po przerwie to my przejęliśmy inicjatywę - mieliśmy sporo okazji, kilka naprawdę dobrych po składnych akcjach. Przed spotkaniem remis bralibyśmy w ciemno, ale po przebiegu meczu pozostał lekki niedosyt, bo byliśmy blisko kompletu punktów. Nasza sytuacja w tabeli się nie zmienia, ale cieszy fakt, że drużyna z każdym meczem rośnie i to jest bardzo dobry prognostyk na przyszłość - ocenia z z kolei Dariusz Łoś, kapitan BKS-u.