Karne wyłoniły finalistę. A-klasowicz walczył ambitnie
Przeżywająca piękną przygodę w Pucharze Polski na szczeblu Podokręgu Bielsko-Biała, Iskra Rybarzowice, podejmowała w półfinale V-ligowy Drzewiarz Jasienica. O wszystkim zadecydowały rzuty karne.
Jasieniczanie odważnie weszli w mecz z Iskrą. W ich ofensywnych poczynaniach zauważalna była żądza goli, jednak w początkowym fragmencie meczu Drzewiarz nie stworzył sytuacji z gatunku stuprocentowych. W 10. minucie natomiast swymi umiejętnościami przy strzale Jakuba Maja wykazać się musiał golkiper z Jasienicy Paweł Góra, który powrócił do składu po dłuższej nieobecności.
Później jednak lepsze okazje miał zespół z Jasienicy. 14. minuta - groźnie uderzał Filip Harężlak. Następnie, w odstępie kilkunastu sekund, 2-krotnie poprzeczka uratowała gospodarzy przed stratą bramki. W 28. i 29. minucie dyspozycję Richarda Zajaca sprawdzili Konrad Kuder i Patryk Łach - bez zamierzonego skutku. Ostatecznie pierwsza część zakończyła się bez goli. W samej końcówce po stronie Iskry próbował Jakub Krawczyk, z kolei uderzenie Kudera fantastycznie obronił Zajac.
Nie ma co ukrywać - czas grał na korzyść a-klasowicza. Tym bardziej, iż na boisku po zmianie stron zameldował się Jakub Pilch. Popularny “Pilchu” już w 54. minucie był bliski wpisania się na listę strzelców - jego “główkę” zatrzymał Góra po dobrej paradzie “na refleks". Kilka minut później z 18. metra uderzał Maj, co jednak nie mogło zaskoczyć doświadczonego golkipera. Minuty “leciały”, na boisku dochodziło do coraz to większej ilości twardszych starć. W 80. minucie ponownie Góra uchronił Drzewiarza przed stratą gola - tym razem po uderzeniu Jakuba Caputy. Finalistę Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Bielsko-Biała wyłoniły rzuty karne...
W konkursie również było ciekawe. Bohaterem został Góra. Bramkarz Drzewiarza obronił uderzenia z 11. metrów Krawczyka oraz Marka Kolarczyka i ostatecznie to zespół Jasienicy awansował do finału, wygrywając w rzutach karnych 4:2 z ambitną Iskrą.