Derby „kadrowo” rozstrzygnięte

Maciej FiguraMaksym Kostenko podzielili między sobą bramkowe zdobycze, które pozwoliły Maksymilianowi Cisiec stosunkowo łatwo rozprawić się w derbowym starciu z Metalem Węgierska Górka. Goście nie byli może w tej konfrontacji całkowicie bezradni, ale widać, że trochę czasu upłynie, zanim w a-klasowej rzeczywistości niedawny uczestnik zmagań w „okręgówce” zdoła się „otrzaskać”.

– Mieliśmy latem kilka kadrowych ubytków, a uzupełnienia nastąpiły dopiero tuż przed startem sezonu, gdy dołączyli do nas choćby zawodnicy z Muńcoła Ujsoły (m.in. jego grający trener Damian Gołębiowski – przyp. red.). Nie było więc za bardzo czasu, aby to odpowiednio „połapać” i dlatego też będziemy pewne rzeczy z konieczności korygować w trakcie rozgrywek, aby sprostać drużynom wybieganym i mającym w swoich szeregach więcej młodych zawodników – mówi Zbigniew Skórzak, szkoleniowiec Metalu Węgierska Górka. – W Ciścu dodatkowo zostaliśmy pozbawieni możliwości jakichkolwiek manewrów, bo musiałem dokonać w pierwszej połowie dwóch wymuszonych zmian. Mecz w gruncie rzeczy bez historii, solidny przeciwnik, jeszcze indywidualności po jego stronie swoje zrobiły – tłumaczy nasz rozmówca.

Żywieckie łupy

Koszarawa Żywiec i Stal-Śrubiarnia II Żywiec z najefektowniejszymi wygranymi minionego weekendu. Ci pierwsi odnieśli dopiero premierowe zwycięstwo w obecnej kampanii, mające status prestiżowego. Rywalem była wszak w derbach Soła. Do triumfu 6:1 goście przybliżyli się już w okresie kwadransa od gwizdka oznajmiającego start spotkania, gdy siatkę bramki niedawnego a-klasowicza „dziurawili: Szymon Barcik i Michał Garncarczyk. Podopieczni Adriana Kopacza, przy dość znaczącym wsparciu z „jedynki”, rozgromili również w niedzielę innego beniaminka – Magórkę Czernichów aż 9:0 i... zameldowali się na samym szczycie tabeli.

– Do nas „dwójka” przyjechała w trochę młodszym składzie i była wówczas do „ugryzienia”. Ale mając na boisku zawodników bardziej doświadczonych, ta drużyna będzie w A-klasie wygrywać. Koszarawę też widzę w czołówce, bo ma piłkarską jakość – nadmienia Skórzak, odnosząc się także do ciężkiego startu beniaminków, wszak żaden z nich jeszcze w obecnym sezonie nie wygrał ligowego meczu. – Wygląda na to, że punkty będą zdobywać sporadycznie, natomiast stawka jest mimo wszystko dość wyrównana i nikogo skreślać nie należy – dodaje.

Do kompletu podsumowania osiągnięć drużyn z Żywca wspomnieć trzeba o wygranej Górala Żywiec (pierwszej w sezonie) nad Sołą Rajcza, która kompletuje porażki i sensacyjnie wręcz zamyka stawkę po 3. kolejkach.

Niepokonani

Miano drużyn, które nie zaznały goryczy porażki w tym sezonie zachowały Świt Cięcina i Beskid Gilowice. Aktualny wicelider dość łatwo rozprawił się 4:1 z rywalem z Lipowej, mając w zanadrzu przewagę 3 goli po 30. minutach gry. Podopieczni Seweryna Kośca stoczyli zaś u siebie zacięte derby z rezerwami Orła Łękawica – pojedynek wypadł na remis, podobnie jak dorobek wyłącznie strzelających w tym meczu goli: Bartosza Sali Marcina Pośpiecha.

– Całkiem przyzwoicie Świt i Beskid wyglądają, więc pewnie swoją rolą w lidze odegrają – komentuje trener Metalu Węgierska Górka.

Wyniki 3. kolejki:

Świt Cięcina – Skrzyczne Lipowa 4:1 (3:0)
Gole: Łącki, Bużko (2), Berek – Frydel

LKS Sopotnia – Grapa Trzebinia 0:1 (0:0)
Gole: B. Hankus

Maksymilian Cisiec – Metal Węgierska Górka 3:0 (2:0)
Gole: M. Figura (2), Kostenko

Góral Żywiec – Soła Rajcza 3:2 (2:1)
Gole: Kozieł, Łukańko, Jarco – Gryglak (2)

Beskid Gilowice – Orzeł II Łękawica 2:2 (1:2)
Gole: Sala (2) – Pośpiech (2)

Soła Żywiec – Koszarawa Żywiec 1:6 (0:2)
Gole: Bieda (2), Barcik, Garncarczyk, Piórecki, Nosalik

Stal-Śrubiarnia II Żywiec – Magórka Czernichów 9:0 (4:0)
Gole: Kantyka (2), Pułka (2), Stokłosa (2), Marian (2), Zajdler

TABELA/TERMINARZ