Do... 12. razy sztuka

Przegrywali, przegrywali, ale w końcu przełamania doczekali! Ulga niewątpliwa w Pogórzu, bo „dwójka” pozostała na dnie tabeli, ale beniaminek nie brnie już przez a-klasowe zmagania z „pustym przebiegiem”. – Powinniśmy wcześniej zgarnąć punkty, bo kilka razy byliśmy tego bliscy. Prowadząc zespół wspólnie z Łukaszem Hanzelem wiemy dokładnie, co nas boli i gdzie pojawiają się problemy. Byliśmy przekonani, że tym razem to „odpali” – zaznacza trener rezerw LKS-u Zdzisław Hutyra, który bardzo pozytywnie ocenia postawę drużyny w konfrontacji ze Spójnią Zebrzydowice, zakończoną wygraną 3:0.

– Super debiut zanotował w roli środkowego obrońcy Kacper Olesz. Pierwsze skrzypce grał Krystian Nowicki, kolejny nasz zdolny junior jako defensywny pomocnik. Narobił kilometrów, a jego postawę docenił nawet sędzia przy dokonywanej przez nas zmianie. Między słupkami stanął Mateusz Cienciała, co okazało się bardzo pomocne w kierowaniu linią obrony i dodaniu jej pewności, bo tradycyjnie więcej posiłków z naszej „jedynki” nie było. Optymizmu nam nie brakuje po tym występie. Do lidera tracimy „tylko” 25 punktów! – uśmiecha się szkoleniowiec pogórzan.

Cały urok ligi

Beskid Brenna „na fali” kontra nieco „krwawiący” ostatnio LKS '99 Pruchna. Efekt tej batalii? Pogrom, jaki gospodarzom urządził ten drugi z przywołanych zespołów, z brylującym w jego szeregach autorem hat-tricka Mariuszem Borkowskim. – Ocena Beskidu jest niezmienna – to najbardziej nieprzewidywalna drużyna w naszej lidze. Powodem jest według mnie kwestia stabilizacji kadry, bo gdyby trenerzy Meissner i Krajewski mieli regularnie pełny skład do dyspozycji, to ekipę z Brennej widzielibyśmy jeszcze częściej wygrywającą i plasującą się w ścisłym „czubie” tabeli. Jednocześnie widać, że zespół z Pruchnej maksymalnie się zmobilizował po sensacyjnej porażce ze Strażakiem Pielgrzymowice, nie dając najgroźniejszym rywalom odskoczyć – zaznacza Hutyra.

Kto przezimuje na szczycie?

LKS Kończyce Małe strzelił 6 goli w meczu ze Strażakiem Pielgrzymowice i odniósł przekonujące zwycięstwo, co wobec dobrych wyników gości w obecnym sezonie wcale takie oczywiste nie było. Rytm 2 „oczek” straty do lidera zachowali piłkarze Błękitnych Pierściec, którzy do pauzy sensacyjnie remisowali w Golasowicach, by zakończyć spotkanie z dorobkiem również 6-bramkowym. Królem „polowania” był w tym przypadku z „czteropakiem” Dawid Markieczko.

– Lider wygląda stabilnie, ale nie ma łatwo o punkty, bo z reguły nie wygrywa jakoś bardzo wyraźnie. Swoje natomiast robi – wyjaśnia nasz rozmówca. – Błękitni to obok Iskry Iskrzyczyn zespół, który zrobił w tej części rozgrywek największy postęp w tabeli. Powtarza się jednak dość często scenariusz, w którym po zdobyciu ważnych punktów, w następny weekend dochodzi do roztrwonienia owego dorobku. Przetasowania więc mogą nastąpić na sam koniec rundy – dopowiada Zdzisław Hutyra.

Prawo młodzieży

Znakomity rytm wytraciła nieco młodzież z Pogwizdowa. W weekend była gościnna dla Strażaka Dębowiec, który w walce o czołowe lokaty nie zamierza pasować, a wyjazdowy skalp 2:1 o tym zaświadcza. – Nasz mecz z Olzą wyglądał obiecująco i byliśmy bliscy ugrania czegoś. Z młodzieżą mam w ostatnim czasie dużo do czynienia i mogę stwierdzić na tej podstawie, że jak coś „odpala”, to idzie niczym czołg, a gdy dzieje się coś złego, to „posypać” się może w momencie. Że przywołam nasze starcie z Beskidem Brenną, z totalnie różniącymi się od siebie połowami. Olza będzie więc miewać pewne wahania, choć jest trudnym przeciwnikiem – klaruje trener LKS-u II Pogórze.

Wyniki 12. kolejki:

Beskid Brenna – LKS '99 Pruchna 1:6 (0:4)
Gole: Tarasewicz – Borkowski (3), Jany (2), Kapturski

Zryw Bąków – LKS Goleszów 4:1 (1:0)
Gole: Mąka, Olejniczak, Vovk, Lapczyk – K. Sikora

LKS Kończyce Małe – Strażak Pielgrzymowice 6:2 (2:0)
Gole: Adamek, Pustelnik, Bizoń, Chmiel, Górczyński, Golasowski – Lebioda (2)

LKS II Pogórze – Spójnia Zebrzydowice 3:0 (2:0)
Gole: Maciejowski, Paluch (sam.), Wieja

Olza Pogwizdów – Strażak Dębowiec 1:2 (0:1)
Gole: Śmietana – Staniek (2)

Błyskawica Kończyce Wielkie – Iskra Iskrzyczyn 2:4 (0:1)
Gole: D. Sikora (2) – Kołek (2), Brzózka, Olszar

Promyk Golasowice – Błękitni Pierściec 1:6 (1:1)
Gole: Foks – Markieczko (4), Cholewa, Mat. Saltarius

TABELA/TERMINARZ