Patryk Pindel objął Spójnię w lutym 2025 roku w trudnym dla klubu momencie. Efekt jego pracy jest widoczny w tabeli - zespół zajmuje obecnie piąte miejsce w IV lidze. Sam zainteresowany pożegnał się obszernym wpisem skierowanym do kibiców, zawodników i całego otoczenia klubu:

 

 Drodzy Kibice, Zawodnicy, Przyjaciele KS Spójnia Landek, nadszedł moment, w którym chciałbym oficjalnie pożegnać się z funkcją trenera KS Spójnia Landek. To była wyjątkowa droga - pełna emocji, ciężkiej pracy, pięknych chwil, ale też momentów trudnych, które jeszcze bardziej scalały nas jako drużynę i ludzi.


Przede wszystkim chciałbym serdecznie podziękować całemu sztabowi szkoleniowemu. Dziękuję trenerowi asystentowi Giorgio Merebashviliemu, trenerowi bramkarzy Rafałowi Jacakowi, trenerowi motorycznemu Bartoszowi Ślosarczykowi, trenerowi analitykowi Przemysławowi Musiałowi oraz fizjoterapeucie Kubie Przemykowi. Wasze zaangażowanie, profesjonalizm i codzienna praca były ogromnym wsparciem. Razem tworzyliśmy zespół nie tylko na boisku, ale przede wszystkim poza nim. Z tego miejsca chciałbym podziękować również Bogusławowi Matlochowi - mojemu trenerskiemu mentorowi. 


Ogromne podziękowania kieruję również do kierownika drużyny Jacka Kubicy, Pani Lusi oraz całego zarządu klubu, a szczególnie Zbigniewa Orawca, Wojtka Koźlika i Jakuba Kubicy. Dziękuję za zaufanie, rozmowy, wsparcie i możliwość wspólnego budowania czegoś ważnego dla tego klubu i lokalnej społeczności.

Największe słowa uznania należą się jednak zawodnikom. Dziękuję każdemu z Was za walkę, charakter i serce zostawione na boisku. Szczególne podziękowania kieruję do naszego kapitana Jakuba Wojtyły - za odpowiedzialność, liderowanie drużynie i bycie przykładem dla innych.


Nie sposób nie wspomnieć o ludziach spoza klubu, którzy wspierali mnie w trudnych momentach. Wasze dobre słowo, obecność i wiara dawały siłę wtedy, gdy było najciężej.


Dziękuję również wszystkim kibicom KS Spójnia Landek. Nigdy nie zapomnę atmosfery meczów przy pełnych trybunach, wspólnych celebracji po ważnych zwycięstwach, emocji w szatni po meczach „do ostatniej minuty", wyjazdów, które integrowały nas jeszcze bardziej, oraz chwil, kiedy jako jedna rodzina potrafiliśmy podnosić się po porażkach. To właśnie te momenty zostaną ze mną na zawsze.


Najfajniejsze wspomnienia? Z pewnością chwile, gdy po końcowym gwizdku widziałem radość zawodników i kibiców po zwycięskich spotkaniach. Wspólne świętowanie w szatni, rozmowy po treningach, żarty podczas wyjazdów i poczucie, że wszyscy gramy do jednej bramki. Takich chwil nie da się zapomnieć.


KS Spójnia Landek zawsze będzie miał wyjątkowe miejsce w moim sercu. Życzę klubowi dalszego rozwoju, sukcesów oraz wielu powodów do dumy. Do zobaczenia na piłkarskim szlaku".

 

Do rozstania doszło za porozumieniem stron. Ostatnim meczem Pindla na ławce Spójni będzie spotkanie z Rozwojem Katowice.