- Mieliśmy dużo sytuacji. Rywal stanął nisko i szukał długich podań. Tak strzelili jedną bramkę. Dużo było jednak fajnej gry z naszej strony i dużo ładnych bramek - ocenia Krystiana Papatanasiu, trener Błyskawicy. 

 

Spotkanie od pierwszych minut toczyło się pod dyktando gości. Już w 3. minucie wynik otworzył Błażej Bawoł, który skutecznie główkował po dośrodkowaniu. W 22. minucie, po zamieszaniu w polu karnym i podaniu Patryka Szołtysa na 2:0 podwyższył Oliwier Foxa. 4. minuty później efektownym uderzeniem od poprzeczki popisał się Tomasz Musioł, a chwilę później Oskar Benek został sfaulowany w polu karnym. "11" na gola zamienił Konrad Witoszek. Jeszcze przed przerwą kibice zobaczyli dwie kolejne bramki. Najpierw Maksymilian Świta kapitalnym strzałem w samo okienko zdobył najładniejszego gola meczu, a tuż przed zejściem do szatni Witoszek skompletował dublet, finalizując składną akcję po dograniu Hermana.

 

Po zmianie stron Błyskawica przez dłuższy czas nie potrafiła znaleźć drogi do bramki gospodarzy, jednak gdy już przełamała impas, kolejne trafienia padały błyskawicznie. W 70. minucie Franciszek Siasta wykończył efektowną, kombinacyjną akcję w polu karnym, a minutę później drugiego gola zdobył Foxa. Honorowe trafienie UKS-u padło w 81. minucie Myczek, lecz ostatnie słowo należało do zespołu z Drogomyśla. W 89. minucie wynik spotkania ustalił Benek, który skutecznie wykorzystał długie podanie.