Lekcja od III-ligowca
Takie sparingi są uważane przez sztaby szkoleniowe pozytywnie, mimo końcowego rezultatu. Wisła Strumień miała okazję wczoraj się sprawdzić na tle III-ligowego Pniówka Pawłowice.
- To była bardzo pozytywna lekcja całej gry. Mogliśmy zobaczyć, jak funkcjonuje nasz kolektyw oraz jak potrafimy się bronić w obronie niskiej. Rywalizowaliśmy na tyle, ile mogliśmy. Różnica klas była widoczna, ale jestem zadowolony z tego sparingu - mówi Mateusz Szatkowski, trener Wisły.
Trzeba zauważyć, że strumienianie dość długo bardzo dobrze wywiązywali się ze swoich założeń. W pierwszej połowie Pniówek, owszem, momentami mocno napierał, ale defensywa Wisły bardzo dobrze radziła sobie z ofensywnymi zapędami rywala. Sama natomiast szukała zagrożeń po kontratakach. Dwukrotnie była w tym meczu blisko, aby pokusić się o trafienie...
W 44. minucie III-ligowiec objął jednak prowadzenie, gdy były zawodnik Rekordu, Mateusz Pańkowski, głową wpakował piłkę do siatki. Po zmianie stron Pniówek coraz skuteczniej kruszył "mur" defensywy Wisły i ostatecznie zwyciężył 4:0. Dwa trafienia dołożył inny ex-rekordzista - Szymon Młocek. Z trafienia także cieszył się Jarosław Barański.