Losów nie udało się odmienić
W rundzie wstępnej Pucharu Polski Rekord Bielsko-Biała zmierzył się na wyjeździe z ligowym rywalem - Chojniczanką Chojnice.
Bardzo obiecujący, w wykonaniu "rekordzistów", był początek spotkania. Rekord odważnie podchodził pod linię obrony Chojniczanki, co poskutkowało kilkoma dobrymi próbami. Już po 120 sekundach gry słupek "ostemplował" Daniel Świderski. Następnie niecelnie uderzał Mateusz Klichowicz, a Mateusz Tekieli nie wykorzystał sytuacji sam na sam. Z czasem jednak większą inicjatywą zaczęli wykazywać się gospodarze, którzy byli konkretniejsi w ofensywie. W 34. minucie Wiktor Kaczorowski nieprzepisowo zatrzymał rywala we własnym polu karnym. Z 11. metrów nie pomylił się były zawodnik Podbeskidzia, Valerijs Šabala. Chojniczanka poczuła "krew" i już chwilę później cieszyła się z kolejnej bramki - celną główką wykazał się Dmytro Juchymowycz.
Jak można było się spodziewać, "rekordziści" rzucili się do zmiany losów meczu, z kolei ekipa z Chojnic uważnie broniła swoich szyków obronnych. W 65. minucie o kontakt pokusił się Świderski, przytomnie odnajdując się w podbramkowym chaosie. Na więcej jednak gospodarze nie pozwolili, choć Rekord próbował do ostatniego gwizdka sędziego.
Z plusów tego spotkania, należy docenić fakt, że w Rekordzie w tym meczu wystąpiło siedmiu wychowanków Szkoły Mistrzostwa Sportowego Rekord.