SportoweBeskidy.pl: Dużo dzieje się w Berserkers Team Bielsko-Biała w ostatnim czasie. Dobra praca zaczyna przynosić efekty?

Damian Herczyk: Zdecydowanie tak. Dużo się dzieje, ale patrząc na drugą połowę roku, można powiedzieć, że to dopiero początek. Czeka nas jeszcze więcej wydarzeń, zarówno jeśli chodzi o zawodników walczących na poziomie zawodowym, jak i tych rywalizujących w amatorskim MMA.

 

SportoweBeskidy.pl: Zanim przejdziemy do czołowych fighterów, warto wspomnieć o młodzieży. Niedawne Mistrzostwa Polski MMA Polska w Puławach pokazały, że w klubie nie brakuje utalentowanych zawodników.

D.H.: Praca z młodzieżą od 18 lat jest jednym z fundamentów naszego klubu. Konsekwentnie realizujemy wcześniej opracowany proces szkoleniowy. W Puławach startowali zawodnicy z grupy „Pierwszy Krok”, dla których były to pierwsze lub drugie zawody w życiu. Cieszy nas nie tylko zdobyte doświadczenie, ale również fakt, że wrócili z medalami. To pokazuje, że rozwijają się we właściwym kierunku.

 

 

SportoweBeskidy.pl: Do reprezentacji Polski MMA po raz kolejny powołany został Mikołaj Głuszyński. To zawodnik, którego kibice powinni mieć na oku?

D.H.: Mikołaj ponownie otrzymał powołanie do kadry Polski na mistrzostwa świata. Na razie czekamy jednak na oficjalne potwierdzenie, czy reprezentacja ostatecznie poleci na zawody. Ze względu na sytuację polityczną i wydarzenia na Bliskim Wschodzie wszystko pozostaje jeszcze pod znakiem zapytania.

 

Mamy jednak przygotowany alternatywny scenariusz. Mikołaj zadebiutuje w formule semi-pro. Miało do tego dojść już podczas czerwcowej gali Babilon MMA, ale nie udało się znaleźć rywala w jego kategorii wagowej. Jestem przekonany, że ten debiut nastąpi jesienią.

 

SportoweBeskidy.pl: Bardzo udane debiuty zanotowali również Nikodem Kaczor i Vojtech Garba. Jak ocenia Pan ich potencjał?

D.H.: Vojtech Garba zadebiutował w organizacji Oktagon MMA i od razu odniósł efektowne zwycięstwo, kończąc walkę przez TKO już w pierwszej rundzie. Bardzo mnie to cieszy, bo wiem, ile pracy wkłada w treningi.

 

Z kolei Nikodem Kaczor zaliczył swój pierwszy występ na zawodowej gali w formule semi-pro. To nasz wychowanek i zawodnik o bardzo dużym potencjale. Potwierdził to w debiucie, dominując rywala i kończąc walkę przez poddanie w drugiej rundzie.

 

SportoweBeskidy.pl: Kulminacją najbliższych tygodni będzie walka Rafała Haratyka, który 18 lipca stoczy pojedynek wieczoru na gali KSW 120. Jaka atmosfera panuje w zespole?

D.H.: Wszystko przebiega zgodnie z planem. Przygotowania zrealizowaliśmy dokładnie tak, jak zakładaliśmy, a tym razem obyło się bez większych problemów zdrowotnych. Do gali został już tylko tydzień i mam nadzieję, że końcówka przygotowań, włącznie ze zbijaniem wagi, również przebiegnie bez komplikacji.

 

SportoweBeskidy.pl: Rywalem Rafała będzie dobrze Wam znany Bartosz Leśko. Po ich poprzednim pojedynku Haratyk mówił, że styl rywala jest bardzo niewygodny. Właśnie na te elementy zwracacie największą uwagę?

D.H.: W poprzedniej walce Rafał nie mógł zaprezentować pełni swoich możliwości. Kontuzja kolana wymusiła zmianę zarówno przygotowań, jak i taktyki na sam pojedynek. Nie zmienia to faktu, że styl Bartka jest bardzo nieszablonowy i wymagający. Jeśli jednak chce odebrać Rafałowi pas mistrzowski, będzie musiał pokazać znacznie więcej niż w ich ostatnim starciu. Tego właśnie się spodziewamy i na taki pojedynek jesteśmy przygotowani.

 

SportoweBeskidy.pl: Dziękujemy za rozmowę i trzymamy kciuki za udaną obronę pasa Rafała Haratyka oraz kolejne sukcesy zawodników Berserkers Team Bielsko-Biała.