Mecz o dwóch obliczach
Remisem zakończył się piąty tej zimy mecz kontrolny piłkarzy MRKS Czechowice-Dziedzice, którzy zmierzyli się z Unia Racibórz.
Zespół z Czechowic-Dziedzic od początku narzucił swoje warunki gry i szybko udokumentował przewagę bramkami. W 17. minucie, po precyzyjnej centrze Filipa Gajdy z rzutu rożnego, piłkę głową do siatki skierował Szymon Byrtek. Zaledwie trzy minuty później było już 2:0. Prostopadłe podanie Marka Jondy wykorzystał Mateusz Wiśniowski, który w sytuacji sam na sam zachował stoicki spokój i podwyższył prowadzenie.
Gospodarze mogli schodzić na przerwę z jeszcze wyższą zaliczką. Wiśniowski kilkanaście minut wcześniej nieznacznie się pomylił w niemal identycznej sytuacji, a golkiper Unii dobrze interweniował po próbach Wójtowicza i Sz. Byrtka. MRKS kontrolował przebieg rywalizacji i nie pozwalał rywalom na rozwinięcie skrzydeł.
Po zmianie stron, przy licznych roszadach w składzie, obraz gry uległ zmianie. Już w 30. sekundzie drugiej połowy goście wykorzystali błąd testowanego bramkarza, a Kacper Oszek przejął piłkę i skierował ją do pustej bramki. Kontaktowy gol wyraźnie napędził drużynę z Raciborza, która zaczęła grać odważniej i częściej gościć pod polem karnym MRKS-u. W 70. minucie Oszek ponownie wpisał się na listę strzelców, tym razem popisując się precyzyjnym uderzeniem z około 10 metrów w samo okienko. Mimo utraty dwubramkowej przewagi gospodarze mieli swoje okazje. Bliscy szczęścia byli ponownie Sz. Byrtek oraz jeden z testowanych zawodników, lecz bramkarz Unii nie dał się zaskoczyć.
Najlepszą szansę na rozstrzygnięcie spotkania MRKS miał w 87. minucie, kiedy sędzia podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Filip Gajda, jednak jego intencje wyczuł golkiper z Raciborza i skutecznie obronił „jedenastkę”. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 2:2