Mistrz jesieni nie zawiódł
Tempo Puńców potwierdza swoją dominację w Lidze Okręgowej Skoczowsko-Żywieckiej. Zespół Kamila Sornata zapewnił sobie tytuł mistrza jesieni i pokonał w ostatnim spotkaniu Piasta Cieszyn aż 6:2, choć początek spotkania wcale nie zapowiadał aż tak wysokiego triumfu.
Goście z Cieszyna niespodziewanie objęli prowadzenie w 24. minucie po trafieniu Macieja Chamota, co było sygnałem ostrzegawczym dla faworyta. Tempo odpowiedziało jednak bardzo szybko - cztery minuty później po akcji Adama Kalety wynik wyrównał Alan Pastuszak, przywracając spokój w szeregach gospodarzy. Do przerwy utrzymał się rezultat 1:1, a gra Tempa nie była jeszcze na poziomie, do którego przyzwyczaili swoich kibiców.
Po zmianie stron wszystko wróciło jednak na właściwe tory. Piłkarze z Puńcowa zaczęli grać z większą dokładnością, dynamiką i pomysłem, co szybko przyniosło efekty. W 53. minucie po niefortunnej interwencji Dominika Plinty goście sami skierowali piłkę do własnej bramki. Od tego momentu Tempo przejęło pełną kontrolę nad meczem. W 67. minucie na listę strzelców wpisał się Rafał Adamek po podaniu Szymona Gabrysia, a już minutę później sam Adamek asystował przy trafieniu Rafała Pezdy. Kolejne minuty to prawdziwy popis ofensywnej siły lidera - w 72. minucie Adamek zdobył swojego drugiego gola po asyście Adriana Borkały, a cztery minuty później sam Borkała dołożył bramkę po podaniu Jakuba Niedzielskiego.
W końcówce honorowe trafienie dla Piasta zdobył były reprezentant Polski Ireneusz Jeleń, ustalając wynik na 6:2 precyzyjnym strzałem z rzutu wolnego.
Na szczególne wyróżnienie zasługuje wspomniany Adrian Borkała, który po długiej przerwie spowodowanej poważną kontuzją wrócił na boisko w znakomitym stylu - zaliczył gola i asystę. - W pierwszej fazie meczu nie narzuciliśmy odpowiedniego tempa, w jakim chcielibyśmy, aby toczył się ten mecz. Dopiero stracona bramka podziałała na nas mobilizująco. Zaczęliśmy szybciej i dokładniej operować piłką. Konsekwencją tego było całkowite zdominowanie drugiej połowy i pełna kontrola, co przełożyło się na efektowne zwycięstwo - powiedział Kamil Sornat, trener Tempa.