W miniony weekend mistrzowski tytuł Pasjonata został przypieczętowany. Stało się to jednak nie tylko wobec sobotniej wygranej domowej nad ekipą z Bojszów, ale po niedzielnej stracie punktów Iskry Pszczyna w konfrontacji z Fortuną Wyry. Dystans między liderem a wiceliderem urósł do 5 „oczek”, co daje Dankowiczanom całkowity komfort tuż przed samym finiszem rozgrywek. A ten nastąpi dla świeżo upieczonego mistrza w Bestwinie podczas starcia o derbowym charakterze. – Bez względu na wynik meczu będziemy się po nim cieszyć z osiągniętego celu. Ciśnienie już zeszło, humory nam dopisują, a teraz trzeba trochę poświętować – mówi Andrzej Tomala, szkoleniowiec Pasjonata.

Dodaje, że w Dankowicach klimat futbolowy jest obecnie wyjątkowo przyjazny. – Mamy znakomitą wiosnę i historyczną serię 14. wygranych meczów z rzędu. Niezależnie od poziomu rozgrywkowego jest to wyczyn, ale chcielibyśmy jeszcze ten rekord trochę wyśrubować – podkreśla nasz rozmówca. – Naszą siłą była zespołowość. Rośliśmy z meczu na mecz, pojawiała się duża wiara we własne umiejętności i nawet w ciężkich spotkaniach potrafiliśmy wygrywać i pozytywnie się nakręcać – tłumaczy Tomala.

W Bestwinie goście zagrają w składzie niemal optymalnym, zabraknie natomiast najprawdopodobniej Macieja Sadloka, który poprzedni mecz ligowy zakończył przedwcześnie z lekkim urazem. – Nie za bardzo jest sens ryzykować jakąś poważniejszą kontuzję. Musimy już wybiegać nieco w przyszłość, choć konkretne rozmowy o tym, co dalej podejmować będziemy po ostatnim meczu. Przed nami V-ligowe wyzwanie, więc o pewnych wzmocnieniach trzeba będzie pomyśleć. Zobaczymy też kto wyrazi chęć odejścia z klubu – dopowiada trener.

Przygotowania do sezonu 2026/2027 ruszą w Dankowicach w czwartek 9 lipca. Na wtorek 14 lipca awizowana jest już premierowa potyczka kontrolna, w której przeciwnikiem będzie Brzezina Osiek.