Mocne przetarcie przed derbami
Już jutro dojdzie do derbowego starcia w ramach Pucharu Polski między Wisłą Strumień a Cukrownikiem Chybie. Zespół Mateusza Szatkowskiego przed tym spotkaniem odbył jeszcze jednostkę sparingową z ekipą z Czyżowic.
- Wyszyły ciężkie treningi w ostatnim czasie, nie najłatwiejszy pojedynek z III-ligowym Pniówkiem. Musimy nieco spuścić z tonu, ale był nam potrzebny taki okres i wierzę, że to zaprocentuje w nadchodzącym sezonie - przekonuje Mateusz Szatkowski, trener Wisły.
Sam mecz z ekipą Naprzód Czyżowice dobrze się ułożył dla strumienian. Wynik meczu otworzył Antoni Bojda, puentując uderzeniem po krótkim rogu podanie od Artura Miłego. Później to jednak rywale Wisły byli bardziej skuteczni i do przerwy było 1:3. Po zmianie stron drużyna ze Strumienia miała swoje dobre momenty. Miły wykorzystał rzut karny, a składną akcję na bramkę zamienił Bartosz Wojtków. Było to jednak za mało, aby nawiązać "rękawice" i ostatecznie Naprzód zwyciężył 6:3.
Tym samym dla Wisły było to mocne przetarcie przed pierwszym oficjalnym meczem w nowym sezonie. Już jutro o godzinie 16:00 zmierzą się z Cukrownikiem Chybie w derbowej konfrontacji w ramach Pucharu Polski. - Derby z Cukrownikiem zawsze są elektryzujące. Czeka nas ciekawy mecz, ale w poprzedniej edycji pucharu nieco się "sparzyliśmy". Do końca walczyliśmy, odpadając Kuźnią, a później cierpieliśmy w lidze. Na pewno jednak zagramy w optymalnym składzie o zwycięstwo. Mamy 100 procent frekwencji, każdy jest gotowy do gry - walczymy - zapowiada Szatkowski.