"Na jesień byliśmy statystami. Teraz wygląda to lepiej"
Dobre wejście w rundę wiosenną w bielskiej A-klasie zanotowała Soła Kobiernice, która w dwóch meczach zanotowała komplet punktów.
Soła w dwóch meczach na rundę wiosenną sięgnęła po dwa zwycięstwa. Na inaugurację zwyciężyła z Groniem Bujaków 3:1, natomiast w miniony weekend Kobierniczanie pokonali wymagającego przeciwnika, jakim jest Sokół Zabrzeg 2:0. Dzięki tej zaliczce drużyna z Kobiernic przesunęła się w tabeli na 11. miejsce i oddaliła się od strefy bezpośrednio zagrożonej spadkiem.
- Po dwóch meczach mamy niemal tyle samo punktów, co po całej rundzie jesiennej. To dobry sygnał, choć trudno o pełen optymizm. Dysponujemy wąską kadrą i cały czas towarzyszy nam obawa o zdrowie zawodników. Jeśli chodzi o frekwencję, warunki były wymagające, zima dała się we znaki, ale jak pokazują wyniki, nie wygląda to źle. Problemem pozostaje jednak liczebność zespołu, co w dalszej części sezonu może mieć znaczenie. Grupa, którą mamy, pracuje solidnie - przekonuje Wojciech Jarosz, trener Soły.
Drużyna z Kobiernic kolejne spotkanie rozegra tuż po świętach, we wtorek. Jej rywalem będą rezerwy LKS-u. - Jesienią byliśmy raczej tłem dla rywali, teraz wygląda to zdecydowanie lepiej. Rezerwy LKS-u Czaniec na pewno będą mocne, więc zapowiada się ciekawe spotkanie, inne jednak niż w pierwszej rundzie - dodaje Jarosz.