Na satysfakcjonującym poziomie
Gra lepsza niż wynik – to dość konkretne odniesienie do ostatniego meczu kontrolnego „Fiodorów”.
W Ciścu piłkarze GKS-u zmierzyli się z Maksymilianem. I choć na gole kibicom przyszło zaczekać, to obie drużyny demonstrowały całkiem niezły poziom. Podopieczni Sebastiana Gruszfelda oddali kilka strzałów, będąc zespołem groźnym... do wysokości pola karnego. Powodzenie przynieść mogły m.in. uderzenia aktywnego Tomasza Janika czy Patryka Pawlusa.
Worek z bramkami rozwiązał się po przerwie. Maksymilian strzelał w bliźniaczy sposób – w 70. i 76. minucie po indywidualnych błędach „w tyłach” ekipy z Radziechów i finalizacjach Brazylijczyka Guilherme. Wspomniane trafienia przedzieliło jedyne dla reprezentanta ligi okręgowej. W 73. minucie z wrzutki Pawlusa głową pożytek uczynił Oskar Biernacki. Nie była to natomiast jedyna okazja GKS-u. Będąc sam przed golkiperem gospodarzy złe rozwiązanie końcowe wybrał Biernacki, a jeszcze przy stanie 0:0 w konfrontacji z bramkarzem Maksymiliana pomylił się Pawlus.
– Nasza gra wyglądała optymistycznie, zwłaszcza pod względem stwarzania sobie sytuacji strzeleckich – ocenia szkoleniowiec „Fiodorów”, oszczędzający na finiszu przygotowań kilku zawodników, by przed startem ligi mogli uporać się z mikrourazami.