Na szóstkę z minusem
Pokaz ofensywnej jakości dał wczoraj zespół z Bestwinki. Reprezentant Ligi Okręgowej Bielsko-Tyskiej wysoko pokonał Skrzyczne Lipowa.
- Czeka nas jeszcze sporo pracy w budowaniu akcji. Brakowało płynności, szczególnie w pierwszej połowie, i właśnie w tym elemencie widzimy największe rezerwy - mówi Marcin Sztorc, trener KS-u.
Lepiej w mecz weszli goście z Lipowej, którzy objęli prowadzenie po jednym z pierwszych groźnych wypadów ofensywnych. Bestwinka odpowiedziała jednak szybko. Błąd rywali przy wyprowadzaniu piłki bezlitośnie wykorzystał Grzegorz Sztorc, który wyszedł sam na sam z bramkarzem i doprowadził do wyrównania.
Po zmianie stron przewaga KS-u stała się już wyraźna. Gospodarze zaczęli dominować zarówno w środku pola, jak i pod bramką Skrzycznego. Na 2:1 trafił Kamil Kucharczyk, skutecznie finalizując rzut rożny. Kilka minut później było już 3:1, gdy Sztorc po precyzyjnej wrzutce Adriana Miroskiego wygrał pojedynek w powietrzu. Skrzyczne miało coraz większe problemy z defensywą, co skrzętnie wykorzystali gracze KS-u. Kucharczyk dołożył drugie trafienie, popisując się indywidualną akcją zakończoną celnym strzałem. Chwilę później na listę strzelców wpisał się Rafał Adamczyk, który głową zamknął dokładne dośrodkowanie Patryka Fludra. Ten sam zawodnik ustalił wynik spotkania, wykorzystując nieporozumienie w szeregach obronnych gości.