Jesienią Zamek był cieniem zespołu, który kibice oglądali kilka miesięcy później. Bilans 0 zwycięstw, 2 remisy i aż 11 porażek sprawił, że sytuacja wydawała się niemal beznadziejna. W przerwie zimowej w klubie nikt jednak nie zamierzał składać broni.

 

Efekty pracy były widoczne już od pierwszych kolejek rundy rewanżowej. Zamek zdobył wiosną aż 18 punktów, odnosząc pięć zwycięstw i trzy razy remisując. Co więcej, w klasyfikacji rundy rewanżowej zespół uplasował się na 8. miejscu, wyprzedzając między innymi Pioniera Pisarzowice, ekipę z Ligoty, Sokoła Zabrzeg czy Orła Kozy. W 13. spotkaniach zdobył aż 29 bramek, czyli ponad trzykrotnie więcej niż przez całą jesień. Ostatecznie Zamek zakończył sezon z dorobkiem 20 punktów, dzięki czemu zespół z Grodźca utrzymał miejsce w A-klasie.

 

- Odczucia są w kratkę, ale cel został osiągnięty. Runda wiosenna była bardzo udana, choć była też koniecznością. Wszyscy wykonali swoją pracę i dzięki temu udało się utrzymać zespół w A-klasie - mówi prezes Zamka, Łukasz Krzempek. 

 

Duży wpływ na przemianę drużyny miało także sprowadzenie doświadczonych zawodników, którzy stali się liderami poszczególnych formacji. - Dołączyli do nas między innymi Michał Pszczółka, Tomasz Szyper, ale praktycznie w każdej formacji mieliśmy lidera, bo taki był nasz plan. Nasi młodsi zawodnicy czuli się dzięki temu pewniej. Doświadczeni piłkarze bardzo im pomagali, co było widoczne na boisku - podkreśla Krzempek.

 

W Grodźcu nie zamierzają poprzestawać na samym utrzymaniu. Dobra końcówka sezonu ma być fundamentem pod kolejne rozgrywki. - Tę wiosnę budowaliśmy właśnie po to, aby teraz dołożyć jeszcze jedną lub dwie osoby i sprawić, by cały następny sezon wyglądał tak, jak ostatnia runda. Chcemy spokojnie grać w środku tabeli, a nie ponownie walczyć o utrzymanie. Wierzymy, że stać nas na miejsce w czołowej piątce ligi - kończy prezes Zamka.