Tegoroczną Vueltę rozpocznie 12-kilometrowa jazda drużynowa na czas. Wyścig dookoła Hiszpanii startuje dzisiaj. Kolarze, wśród których jest Przemysław Niemiec, pokonają dwadzieścia jeden etapów o łącznej długości 3 181,5 km.

Przemek Niemiec Przemysław Niemiec niedawno ścigał się na polskiej ziemi. Kolarz pochodzący z Pisarzowic był 5. w Tour de Pologne. – Po Tour de Pologne trochę odpocząłem, a później wróciłem do dłuższych treningów. Jestem zadowolony ze swojej jazdy na TdP, szczególnie biorąc pod uwagę to, że nie miałem ścigania w nogach, a cała czwórka, która mnie wyprzedziła, była po Tour de France. Po nieudanym Giro, Tour de Pologne dał mi powody do optymizmu i chcę potwierdzić swoją dobrą dyspozycję na Vuelcie. Trzy tygodnia ścigania to kawał czasu i wiele może się wydarzyć, ale mam nadzieję, że sprawy dobrze się dla mnie ułożą. Będziemy jechać z dnia na dzień i zobaczymy, co z tego wyjdzie – pisze na swoim blogu Niemiec.

Zawodnik włoskiej grupy Lampre-Merida jest dobrze przygotowany do startu w Hiszpanii, z optymizmem spogląda w przyszłość. – Zerkałem na trasę niektórych etapów Vuelty i znam część podjazdów, pokonywałem je podczas wyścigu dwa lata temu. Wszystkie pozostałe będę miał dobrze rozpracowane dzięki naszemu dyrektorowi sportowemu, Matxin Fernandez zna chyba każdą drogę w Hiszpanii. Osiem etapów z metą na podjeździe, trzy czasówki, pięć etapów dla sprinterów i kilka pagórkowatych – taki zestaw mi pasuje. Zabraknie Pirenejów, ale kraj jest na tyle górzysty, że organizatorzy nie mieli pewnie problemów ze znalezieniem dobrych podjazdów. Startowałem w Vuelta a Espana dwa razy i lubię ten wyścig, także ze względu na pogodę. Mam nadzieję, że za trzy tygodnie będę mógł stwierdzić to samo – czytamy na blogu polskiego kolarza.

Relacje z występów Przemysława Niemca podczas Vuelta a Espana 2014 dostępne będą na portalu SportoweBeskidy.pl.