Od 0:2 do pokonania lidera 

O możliwej niespodziance w Rybarzowicach mówił w naszej zapowiedzi kolejki szkoleniowiec Sokoła Hecznarowice, Bogdan Swarzyński. Jak to się mówi potocznie, "wykrakał", choć nic na to nie zwiastowało. Do 69. minuty Iskra prowadziła z Wilamowiczanką 2:0 i wydawało się, że mecz skończy się na ich korzyść. Ekipa z Wilamowic jednak ambitnie podjęła "rękawice" i na tyle skutecznie, że odwróciła losy spotkania, wygrywając 4:2. Dla Iskry była to pierwsza porażka w tym sezonie. - Można mówić o sporej niespodziance, ale naszym celem było rozegrać dobry mecz i przeciwstawić się Rybarzowicom. Pierwsza połowa była wyrównana, w przerwie spokojnie porozmawialiśmy i wiedzieliśmy, że nasze sytuacje w końcu nadejdą. Po stracie drugiej bramki nie spuściliśmy głów i ostatecznie zasłużenie wygraliśmy. To było ciekawe widowisko dla kibiców – pełne emocji i goli.

 

Mówi się, że beniaminkowi trudniej w drugim sezonie, ale my cały czas chcemy być w czołowej piątce. Nie będziemy niepotrzebnie się podpalać, ale znamy swoją wartość - zapowiada w rozmowie z naszym portalem Łukasz Janik, trener Wilamowiczanki. 

 

Żar wraca na właściwą drogę

Wspomniany już Sokół Hecznarowice po niezbyt udanym wstępie sezonu wrócił do odpowiedniej dyspozycji. Kolejnym tego dowodem było ostatnie zwycięstwo z rezerwami LKS-u Czaniec. Z trzech punktów cieszył się także inny spadkowicz, Sokół Zabrzeg, który pokonał Zaporę 4:1. Po ostatniej porażce z KS-em Bystra szybko do wygrywania wrócił Żar, który pewnie pokonał LKS Ligota 5:0 i zrównał się punktami - ponownie - z Iskrą Rybarzowice. - Liczyłem na to, że Sokół Hecznarowice wygra. Z tego, co słyszałem, mieli sporo okazji i wynik nie do końca odzwierciedla losy spotkania. Pokazali się tak, jak przewidywałem. Zaskoczył mnie natomiast rozmiar zwycięstwa Żaru. Spodziewałem się ich wygranej, ale nie aż tak wysokiej. Po sześciu kolejkach zaczyna się już klarować czołowa piątka - ocenia Janik. 

 

Kryzys nadal trwa

Beniaminek z Bujakowa cieszył się w miniony weekend ze zwycięstwa 4:1 na trudnym terenie Zamku Grodziec. KS Bystra nie poszła za ciosem po ostatniej niespodziance z Żarem i przegrała z Orłem Kozy 0:3. Festiwal strzelecki zafundowali swoim kibicom gracze Pioniera, którzy wysoko pokonali Sołę Kobiernice 8:1. - W Sole Kobiernice jest problem, a szkoda, bo mam tam wielu znajomych. Z kolei Pionier to drużyna, która gdy złapie rywala, nie odpuszcza - dodaje Janik. 

 

Wyniki 6. kolejki: 

 

Sokół Zabrzeg - Zapora Wapienica 4:1 (2:1)

Gole: Żemła, Żemła - Pitry

 

Sokół Hecznarowice - LKS II Czaniec 2:1 (1:0)

Gole: Pająk, Walczyk - Kojder

 

Pionier Pisarzowice - Soła Kobiernice 8:1 (2:0)

Gole: Cieślak, Zacny, Strzeżoń, Cieślak Strzeżoń, Strzeżoń, Gasidło, Gasidło - Yalcin 

 

Zamek Grodziec - Groń Bujaków 1:4 (1:2)

Gole: Kędroń - Jasiński, Kuźnik, Jasiński, Jasiński 

 

KS Bystra - Orzeł Kozy 0:3 (0:0)

Gole: Glos, Janosz, Oślak 

 

LKS Ligota - Żar Międzybrodzie Bialskie 0:5 

Gole: O. Stwora, Waluś, Waluś, Waluś, Waluś 

 

Iskra Rybarzowice - Wilamowiczanka Wilamowice 2:4 (1:0)

Caputa, Krawczyk - Kraska, Buczek, Foks, Czylok